Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 czerwca 2018

Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja

 Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu BB do włosów dojrzałych od Dove.
Co prawda dawno mnie tu nie było, ale wszystko ze względu na to, że wszystkie rzeczy (szkoła, praca, dom, ślub) nałożyły się i mam bardzo mało czasu na cokolwiek :)

Krem BB do włosów dojrzałych Dove


Moja Opinia:

Krem BB czyli po prostu serum, jest niby przeznaczone do włosów dojrzałych, ale tak naprawdę, myślę, że będzie fajne dla osób, które mają zniszczone lub mocno suche włosy. Ja na początku nakładałam serum na świeżo umyte włosy, ale niestety BB był zbyt ciężki i obciążał moje włosy. Zaczęłam dodawać go do odżywki lub maski i spłukiwać. Włosy są delikatnie bardziej nawilżone, lepiej się rozczesują. Niestety nie zauważyłam spektakularnego odżywienia czy regeneracji. Produkt jest w opakowaniu z pompką, co ułatwia jego stosowanie, ma ładny, delikatny zapach. Ale nie kupię ponownie, ze względu na to, że jego działanie jest minimalne, 



czwartek, 3 maja 2018

Mgiełka Kwiat Wiśni Avon - recenzja :*

 Mgiełka Kwiat Wiśni Avon - recenzja :*
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was post z mgiełką wiśniową od Avon. Uwielbiam mgiełki, szczególnie latem, kiedy jest zbyt gorąco na perfumy, ale nadal chcę czymś ładnie pachnieć. Avon ma w ofercie świetne mgiełki i są bardzo, bardzo tanie. Zapraszam :)

Mgiełka Kwiat Wiśni Avon


Moja Opinia:

Mgiełka jest w przezroczystej butelce z atomizerem, który dobrze współpracuje i równomiernie nakłada produkt. Grafika jest piękna, mgiełka ślicznie wygląda na toaletce. Spryskuję się nią dwa -trzy razy dziennie, czasem wkładam ją na chwilę do lodówki, żeby się lekko ochłodzić. Zapach jest bardzo ładny, ale na początku przez kilka minut ostro pachnie alkoholem. Gdy alkohol się wywietrzy, pachniemy kwiatowo i dziewczęco. Zapach utrzymuje się ok. kilku godzin, tak do 4-5. Nie wymagajmy wiele od mgiełek za 6zł, bo jak na swoją cenę są całkiem przyzwoite. Mgiełka nie podrazniła mi skóry, ani nie spowodowała alergii (chociaż myślałam, że tak będzie ze względu na lakohol)


środa, 2 maja 2018

Amla olej do włosów Dabur - recenzja

Amla olej do włosów Dabur - recenzja
Hej kochane :* Jutro dodam Wam post z moimi zakupami na Aliexpress, a dzisiaj mam dla Was recenzję mojego ulubionego olejku do włosów, czyli Amli. Zapraszam :)

Amla olej do włosów Dabur


Moja Opinia:

Olej kupiłam w sklepie stacjonarnym, zwykłym zielarskim. Moje włosy są średnioporowate, farbowane na blond. Olej nakładałam na długość włosów i zostawiałam na ok. 3-4 godziny, Potem zmywałam dwa razy szamponem i nakładałam jakąś odżywkę z prostym składem.  Olejek miał kolor zgniło zielony, nakładał się bardzo dobrze, ale specyficznie pachniał. Mi zapach się podobał, ale mój Narzeczony nie był zachwycony, Olej nakładałam 2 razy w tygodniu w okresie zimowym, żeby włosy były miększe i lepiej się rozczesywały. Dla mnie olej był naprawdę genialny, włosy były miękkie, pełne blasku i naprawdę mega nawilżone. Olej dobrze się zmywał i nie przyciemniał włosów. Nie mogę na nic narzekać :)



czwartek, 8 marca 2018

Żel do mycia twarzy Busko Zdrój - recenzja

Żel do mycia twarzy Busko Zdrój - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję żelu do twarzy z Buska Zdrój. Żelu używam codziennie, dwa razy dziennie, więc to bardzo ważny kosmetyk na mojej półce. Zapraszam na recenzję :)

Żel do mycia twarzy Busko Zdrój


Moja Opinia:

Żel jest w dużej, białej butelce z naklejką. Produkt dozujemy pompką co jest mega wygodne i sprawia, że żel jest bardzo wydajny. Na każde użycie zużywam jedną pompkę. Zapach jest przyjemny, kwiatowy. Żel ma dosyć gęstą konsystencję, ale dobrze rozprowadza się na twarzy. Lekko się pieni i dobrze zmywa. Twarz jest po nim świeża i czysta, nie podrażniał. Oczy lekko piekły jak się do nich dostał. Poza tym bardzo fajny kosmetyk, wydajny i robił to co miał robić :)


środa, 7 marca 2018

Woda toaletowa "Bez" Yves Rocher - recenzja

Woda toaletowa "Bez" Yves Rocher - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję wody toaletowej o zapachu bzu Yves Rocher. Uwielbiam kwiatowe zapachy, szczególnie na wiosnę/lato, kiedy zmieniamy wszystko tak, aby było lekkie. Zapraszam na recenzję :)

Woda toaletowa "Bez" Yves Rocher


Moja opinia:

Woda toaletowa jest w prostym, minimalistycznym opakowaniu, czyli po prostu przezroczystej butelce. Kolor wody jest pastelowo fioletowy, ale oczywiście nie farbuje skóry. Atomizer jest w porządku, nie zacina się, aplikacja produktu jest bardzo łatwa. Zapach jest piękny, słodki bez i tylko bez.  Bardzo mi się podoba, że nie "wali chemią", tylko faktycznie pachnie jak wiosenne kwiaty. Woda utrzymuje się na skórze ok. 5-6 godzin, co niestety nie jest rekordem, ale w cenie ok. 50zł to akurat nie spodziewałabym się fajerwerków. Średnio wydajny, ale na upalne lato/wiosnę w sam raz. Średniaczek, ale zapach ma piękny.   


wtorek, 6 marca 2018

Oliwka Bambino - recenzja +sposoby na jej wykorzystanie

 Oliwka Bambino - recenzja +sposoby na jej wykorzystanie
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję oliwki Bambino, czyli tradycyjnego kosmetyku dla dzieci :) U mnie spełnia kilka funkcji, dlatego zawsze osiadam go w swoich zbiorach kosmetycznych (odkąd stosuję bardziej minimalistyczne podejście do życia to racze mały zbiorek jest). Zapraszam serdecznie na recenzję :)

Oliwka Bambino 


Moja Opinia:

Oliwkę kupiłam w Rossmannie w cenie ok. 10zł. Jest w 300 mililitrowym opakowaniu z przezroczystego plastiku. Mimo, że ma zwykłe zamknięcie z otworem, to produktu nie wylewa się za dużo. Zapach jest delikatny, pewnie dlatego, że produkt jest przeznaczony dla dzieci. Kolor ma taki jak wszystkie oliwki, złoty. Oliwki używałam do ćwiczenia masażu twarzy na zaliczenie, oczywiście na moim Narzeczonym. Fajnie się nią masuje, nie trzeba jej wiele, daje fajny poślizg i nie spływa  twarzy. Niestety nie nadaje się do tłustej cery, bo strasznie ją zapycha. Obecnie używam jej do kąpieli stóp, do wzbogacania kremów do ciała albo po prostu wsmarowuję ją na ciało podczas kąpieli, a potem delikatnie spłukuję nadmiar ciepłą wodą. Oliwka świetnie nawilża bardzo suchą skórę, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Myślę, że na lato byłaby o wiele za ciężka. Skóra po niej jest gładka i miękka, nie zapchana, znikają szorstkie plamy. Dla mnie o fajny kosmetyk, niedrogi ale też nadający się wyłącznie dla suchej skóry. 


niedziela, 4 marca 2018

Konturówki o ust "Perfect Line" Lovely - recenzja

Konturówki o ust "Perfect Line" Lovely - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję konturówek od Lovely. Ust nie maluję zbyt często, kosmetyków do tej partii ciała mam dosłownie kilka, w tym także te konturówki. Zapraszam na recenzję :)

Konturówki o ust "Perfect Line" Lovely


Moja Opinia:

Konturówki są w formie zwykłej kredki do temperowania. Mam 3 odcienie, od różowego nudziaka do mocnej czerwieni. Tej ostatniej rzadko używam, zwykle mam na ustach nr. 1 albo nr. 2. Kredka ma mocny kolor, jest bardzo dobrze napigmentowana i na ustach wygląda bardzo dobrze. Końcówka kredki jest miękka, kremowa i bardzo dobrze się nakłada. Kredki mają średnią trwałość, trzymają się dobrze, o ile nie zaczniemy jeść i pić, wtedy na pewno trzeba będzie poprawiać. Swoje egzemplarze kupiłam za ok. 3 zł na promocji, także za tą cenę jak najbardziej polecam.




czwartek, 1 marca 2018

Płyn micelarny Biolaven organic - recenzja

Płyn micelarny Biolaven organic - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję mojego płynu micelarnego do demakijażu. Ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na naturalniejsze kosmetyki, ale akurat ten micelek dostałam jako gratis do jakiejś gazety. Myślałam, że okaże się bubelkiem, a tu zaskoczenie, chyba nazwę go moim ulubieńcem. 

Płyn micelarny Biolaven organic


Moja Opinia:

Płyn jest w plastikowej, biało-fioletowej buteleczce z ładną grafiką. Ma otwarcie typu klik, ale na szczęście da sie zapanować nad wylewającym się produktem, mimo, że jest po prostu konsystencji wodnej. Używam go zwykle raz dziennie, po przyjściu z pracy, kiedy zmywam swój makijaż. Nalewam go na trzy waciki i zaczynam zmywać zaczynając od oczu. Płyn jest bardzo delikatny, ale dobrze zmywa makijaż oczu, nie trzeba nic dociskać, nic trzeć, wszystko ładnie schodzi. Co prawda przy wodoodpornym trzeba się bardziej postarać, ale jak najbardziej ładnie schodzi :) Twarz też bardzo ładnie oczyszcza, nawet gram kosmetyku nie zostaje. Twarz po zastosowaniu micela jest gładka i odświeżona, pachnie delikatnie ziołowo (jak sam micel). Twarz nie jest podrażniona ani nie ma śladów uczulenia. Delikatnie łagodzi zaczerwienienia. Niestety słabo wydajny, przy codziennym używaniu kończy sie po miesiącu.  


czwartek, 15 lutego 2018

Biovax Gold Intensywnie regenerująca maseczka do włosów - recenzja

Biovax Gold Intensywnie regenerująca maseczka do włosów - recenzja
Hej kochane ;* Dzisiaj mam dla Wa recenzję maski Biovax, która intensywnie regeneruje włosy. a przynajmniej powinna. Moje włosy są bardzo suche, wiecznie spuszone i bardzo szybo plączące się. Szukam dla nich produktów, które ułatwią rozczesywanie i zmniejszą ilość puchu :)

Biovax Gold Intensywnie regenerująca maseczka do włosów 


Moja Opinia:

Maska jest w złotej tubce z zamknięciem typu klik. Ma kolor jasnozłoty i bardzo delikatny zapach olejku arganowego. Konsystencja jest zwarta i gęsta, ciężko rozsmarowuje się ją na włosach. Maskę nakładam 2 razy w tygodniu na ok. 10-15 minut, ale na same pasma, bo aplikacja na skórę głowy powoduje oklapnięcie i przetłuszczenie. Maska działa bardzo dobrze. Włosy są po niej nawilżone i miękkie, lekko się rozczesują, nie trzeba dużo by były zdyscyplinowane. Lśnią odrobinę bardziej niż zwykle i ogólnie lepiej wyglądają. Maskę zużywa się bardzo szybko, nie jest wydajna. 



wtorek, 13 lutego 2018

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się - recenzja

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu Dove dla włosów suchych i puszących się :)

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się


Moja Opinia:
Szampon jest w plastikowej butelce z zamknięciem typu klik. Nie wypływa go za dużo, ponieważ jest bardzo gęsty (niestety ciężko go rozprowadzić na głowie). Mimo swojej konsystencji, po zmieszaniu z wodą bardzo dobre myje głowę, dobrze wymywa oleje i zostawia skalp czysty i nawilżony. Szamponu używałam co drugi dzień. Włosy stały się bardziej zdyscyplinowane, nie przetłuszczały się szybciej, nie były oklapnięte. Zapach przyjemny. Szampon nie podrażnił ani nie wywołał uczuleń. 


poniedziałek, 12 lutego 2018

Żel pod prysznic o zapachu kwiatów wiśni Yves Rocher - recenzja

Żel pod prysznic o zapachu kwiatów wiśni Yves Rocher - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję żelu pod prysznic od Yves Rocher :)

Żel pod prysznic o zapachu kwiatów wiśni Yves Rocher


Moja Opinia:
Żel jest w przezroczystej butelce z naklejkami, butla jest plastikowa, więc nic się nie stanie jak np. nam spadnie. Zamknięcie standardowe. Kolor ma śliczny, pastelowo różowy. Żel delikatnie pieni się na skórze, ma gęstą konsystencję, ale łatwo się rozsmarowuje i spłukuje. Zapach piękny, pachnie wiśnią i kwiatami. Żel bardo dobrze myje skórę, nie zostawia jej przesuszonej. Nie podrażnił mnie ani nie uczulił. Bardzo go lubię :)


wtorek, 6 lutego 2018

Odżywka Połysk koloru blond Isana - recenzja :)

 Odżywka Połysk koloru blond Isana - recenzja :)
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję odżywki do włosów Isana professional, którą niedawno zdenkowałam. Obecnie mam blond włosy, oczywiście farbowane, ale odżywka jest dedykowana także takim pasmom. Zapraszam na recenzję :)

Odżywka Połysk koloru blond Isana


Moja Opinia:
Odżywka jest w miękkiej, plastikowej tubie w kolorze metalicznym. Jej konsystencja jest gęsta, więc produkt nie wylatuje w ilości hurtowej przez dość duży otwór. Używałam jej po każdym myciu włosów, nakładałam na ok. minutę i spłukiwałam chłodną wodą. Włosy na pewno stały się miększe i bardziej zdyscyplinowane, nie kołtuniły się tak bardzo. Moje włosy są bardzo, bardzo suche, szczególnie na końcach. Odżywka lekko je odżywiła i nawilżyła. Nie zauważyłam żeby kolor się zmienił, ani na lepsze, ani na gorsze. Jak dla mnie zwykła odżywka, ale coś robiła z włosami, była niedroga, wiec najpewniej kupię ponownie :)



niedziela, 4 lutego 2018

Płyn do kąpieli Peonia&Granat Avon - recenzja :*

Płyn do kąpieli Peonia&Granat Avon - recenzja :*
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję płynu do kąpieli z Avon. Uwielbiam długie, ciepłe kąpiele, robię sobie takie 2-3 razy w tygodniu na odstresowanie po pracy. Często kupuję umilacze kąpielowe i ta "bańka" z Avon jest właśnie ostatnim moim nabytkiem. Zapraszam na recenzję :)

Płyn do kąpieli Peonia&Granat Avon


Moja Opinia:

Płyn jest w uroczym opakowaniu w kształcie kuli z pięknymi grafikami. W łazience przy wannie prezentował się super. Płynu wlewałam zawsze odrobinę, ok. 2 zakrętki, pod lejącą się wodę. Po wypełnieniu wanny, cała łazienka pięknie pachniała, głównie peonią, granat ledwie wyczuwalny. Płyn robił ogromną pianę. Mył przyzwoicie, jednak skóra potrzebowała nawilżenia po kąpieli. Nie podrażnił, ani nie spowodował alergii. Dla mnie super umilacz za mega niską cenę, polecam :)



poniedziałek, 29 stycznia 2018

Witaminowa maska do twarzy fitoaktywna Kąpiel Agafii - recenzja :)

 Witaminowa maska do twarzy fitoaktywna Kąpiel Agafii - recenzja :)
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję maseczki w saszetce Kąpiel Agafii. Jest to rosyjski kosmetyk, który kupiłam w sklepie zielarskim. Zapraszam :)

Witaminowa maska do twarzy fitoaktywna Kąpiel Agafii


Moja Opinia:
Maseczka jest w saszetce, która jest zakręcana na koreczek, więc nie wysycha, nic się do niej nie dostaje i możemy ją używać wielokrotnie. Ja swoją użyłam ok. 10 razy, więc jest naprawdę mega wydajna. Zapłaciłam 5zł, ale np. na Cocolicie widziałam ją za 11zł. Używam jej po peelingu twarzy, zwykle 1-2 razy w tygodniu. Trzymam ją czasem nawet 20 minut, nie zasycha na buzi, jest cały czas płynna. Jej konsystencja jest bardzo ciężka, lepka, jakbyśmy smarowały twarz dżemem. Nawet pachnie jak pyszny dżemik :) Ogólnie w kontakcie z twarzą nie jest zbyt przyjemna, to uczucie lepkości towarzyszy nam cały czas trzymania maseczki. Łatwo się zmywa i od razu po zmyciu czuć, że buzia jest bardzo miękka i promienna. Suche skórki znikają, skóra jest nawilżona i ładnie pachnie. Skóra wygląda lepiej. Nie podrażniła mnie ani nie spowodowała uczulenia. 



wtorek, 23 stycznia 2018

Balsam żurawina&cynamon Avon Naturals - recenzja

 Balsam żurawina&cynamon Avon Naturals - recenzja
Hej kochane :* Mam dzisiaj dla Was recenzję mojego ostatnio zdenkowanego balsamu z firmy Avon. Rzadko kiedy używam jakichkolwiek balsamów, ale dla tej linii avonowskich mazideł do ciała robię wyjątek. Zapraszam na recenzję :)

Balsam żurawina&cynamon Avon Naturals



Moja Opinia:

Balsam jest w przezroczystym opakowaniu z napisami oraz grafikami owoców i cynamonu. Ma otwarcie typu klik. Plastik jest bardzo sztywny, więc resztki produktu się nie wydusi. Balsam ma bardzo przyjemny, owocowy zapach. Bardziej pachnie żurawiną niż cynamonem. Ma delikatny różowy kolor. Balsamu używałam codziennie, po wieczornej kąpieli. 200ml poszło mi w ok. miesiąc, więc nie jest to zły wynik. skóra po nim jest gładka i nawilżona. Nie łuszczy się, jest miękka i bardziej jędrna. Zauważyłam znaczną poprawę stanu skóry, której nawet delikatnie poprawił się koloryt. Po kilku dniach stosowania skóra już nie była wyschnięta w ciągu dnia, dawała radę do kolejnego wieczora. Balsam wchłaniał się bardzo szybko, niemal od razu. Ja jestem bardzo zadowolona i polecam :)




piątek, 19 stycznia 2018

Algi Czerwone oraz Czerwone owoce maski peel off Initiale - recenzja :)

Algi Czerwone oraz Czerwone owoce maski peel off Initiale - recenzja :)
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję dwóch masek peel off od Initiale :) Miłego czytania :)

Algi Czerwone oraz Czerwone owoce maski peel off Initiale



Moja Opinia:
Zacznę od tego, że bardzo lubię maseczki peel off, które ściąga się jednym ruchem i tylko delikatnie zmywa pozostałości, zamiast brudzić się w zwykłej kremowej maseczce. Maski od Initiale są wyjątkowe, bo zanim się je nałoży, trzeba je połączyć z wodą. Ja robiłam to tuż po zmyciu makijażu i szybko nakładałam na twarz, bo masa niesamowicie szybko tężała. Obie maseczki dobrze się rozprowadzały, nie spływały z twarzy, szybko gęstniały. Zostawiałam je na ok. 15 minut, niestety po tym czasie nie dało się ich zerwać w całości, bo dalej były w formie galarety. To co mogłam to zerwałam, resztę zmyłam ciepłą wodą. Co mogę powiedzieć o ich właściwościach? Zacznę od Algowej, którą wypróbowałam jako pierwszą. Ucieszyłam się, że jest dedykowana skórze z niedoskonałościami, ale jednocześnie delikatnej. Skóra po masce była nawilżona, miękka, nie miała na sobie suchych skórek, a jednocześnie delikatnie oczyszczona. Wypryski trochę zbladły i zauważyłam późniejsze szybsze gojenie. Maska nie podrażniła, ani nie uczuliła mnie. Co do Czerwonych owoców, to też jestem bardzo zadowolona. Maseczka wyciszyła moje zmiany trądzikowe, goiły się jeszcze szybciej niż po algach i również zbladły. Cera była oczyszczona i jednocześnie nawilżona i  bardziej promienna. Czułam delikatne napięcie po zdjęciu tej maseczki. Zapachy obu były bardzo przyjemne, naturalne, idealne do domowego spa. Piękne opakowania. Szkoda, że taka maseczka tylko na raz :)  



piątek, 12 stycznia 2018

Prebiotyczny puder do kąpieli Dziki Ryż oraz Kozie Mleko Initiale - kąpielowe umilacze :)

Prebiotyczny puder do kąpieli Dziki Ryż oraz Kozie Mleko Initiale - kąpielowe umilacze :)
Hej kochane :* Mam dzisiaj dla Was recenzję pudrów prebiotycznych od firmy Initiale. Pudry są oczywiście do kąpieli. Jeżeli chodzi o mnie, to uwielbiam brać kąpiele, szczególnie po stresującym dniu i bardzo lubię wszelkie dodatkowe umilacze. Puder dostałam do testów niedawno, a już zdążyłam go zużyć w całości :) Zapraszam na recenzję :)

Prebiotyczny puder do kąpieli Dziki Ryż oraz Kozie Mleko Initiale


Moja Opinia:

Puder dostajemy w białych saszetkach, konkretnie jednej na jedno opakowanie. Jedna taka saszetka starcza na trzy kąpiele, więc razem miałam ich 6! :) Wsypywałam zawsze na samym początku wlewania wody. Woda barwiła się na jasno, czuć było delikatny zapach. Nie zauważyłam żadnego  złagodzenia podrażnień ale za to poczułam delikatne nawilżenie skóry, która była bardziej miękka niż po standardowej kąpieli i nie potrzebowała takiej ilości balsamu jak zawsze. Kąpiel w pudrach była bardzo relaksująca, zrobiłam sobie taką przed imprezą sylwestrową i byłam mocno wypoczęta :) Nie podrażniły mnie ani nie uczuliły. Jak dla mnie fajne dodatki do kąpieli i na pewno się na nie skuszę w przyszłości :)





środa, 10 stycznia 2018

Szampon do wszystkich typów włosów wzmacniający Receptury Babuszki Agafii - bubel :/

Szampon do wszystkich typów włosów wzmacniający Receptury Babuszki Agafii - bubel :/
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu, który okazał się mega bublem. Skusiłam się na niego, bo bardzo lubię pielęgnację rosyjską, używam maseczek, odzywek, masek do włosów, wiec teraz padło na szampon. Niestety ten wybór był wyjątkowo nietrafiony, zobaczcie zresztą sami :)

Szampon do wszystkich typów włosów wzmacniający Receptury Babuszki Agafii


Moja Opinia:

Szampon jest w zielonej, matowej butelce z zamknięciem typu "klik". Samo opakowanie jest naprawdę urocze, wygląda jak z babcinej toaletki. Konsystencja jest bardzo rzadka, więc szampon wylewa się z opakowania w ogromnych ilościach. Kolor ma zielony, a zapach mocno ziołowy. Natura pełną parą. Szampon dobrze mył włosy, dobrze się z nich spłukiwał, ale niestety strasznie je obciążył. Włosy po jednym dniu były przetłuszczone u nasady, sklejały się w strąki. Wyglądały masakrycznie, a ja jestem posiadaczką włosów suchych, które teoretycznie rzadko się przetłuszczają. Włosy nie były wzmocnione, nie zauważyłam żadnego korzystnego działania, oprócz tego że nie podrażnił ani nie spowodował alergii. 


piątek, 5 stycznia 2018

Balsam brązujący pod prysznic Lirene - recenzja

Balsam brązujący pod prysznic Lirene - recenzja
Hej kochane :* Mam dzisiaj dla Was recenzję brązującego balsamu pod prysznic firmy Lirene. Kupiłam go na promocji w Rossmannie z ciekawości, czy taki produkt faktycznie będzie działał. Lubię wszelkie bronzery, balsamy brązujące, samoopalacze i inne kosmetyki, dzięki którym moja bladość jest choć trochę niwelowana. Zapraszam na recenzję :)


Lirene -  Balsam brązujący pod prysznic




Moja opinia:

Balsam jest w plastikowej, miękkiej tubce z otwarciem typu klik. Ma gęstą, kleistą konsystencję, ale dobrze rozprowadza się na ciele. Zapach miał ładny, nie śmierdział chemią jak większość samoopalaczy. Nakładałam go po 5 dni z rzędu, robiłam tydzień przerwy i znowu. Dał radę na 3 takie tury. Wsmarowywałam go po myciu,czekałam ok. 5 minut i zmywałam ciepłą wodą. Po ok. 3 zastosowaniu było widać opaleniznę, bardzo delikatną, ale przynajmniej bez smug i zabrudzeń. Schodzi mniej więcej do tygodnia. Skóra po balsamie jest nawilżona, gładka i nie trzeba dodatkowo smarować jej zwykłym balsamem. Skóra jest lekko opalona, "muśnięta słońcem". Dodam, że jestem bardzo blada, więc być może ten balsam tak na mnie działa. Wad w sumie nie zauważyłam, ale mógłby być ciut wydajniejszy. 


czwartek, 21 grudnia 2017

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów - recenzja

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję olejku do włosów firmy Dove. Moje włosy są bardzo suche na końcach, często się plączą, dlatego bardzo lubię używać wszelkich kosmetyków nawilżających i dyscyplinujących moje włosy. Zapraszam na recenzję. 

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów



Moja Opinia:

Olejek jest w dużej, stu mililitrowej buteleczce z pompką. Jedna - dwie pompki starczają idealnie na pokrycie końcówek długich włosów. Pompka się nie zacina, a opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu możemy kontrolować ilość zużywanego produktu. Zapach ma delikatny, ale długo zostaje na włosach. Konsystencja olejkowa, jakże by inaczej, skoro to olejek. Nakładam go zawsze rano, po uczesaniu włosów i czasem bezpośrednio po myciu. Produkt rozcieram w dłoniach i starannie nakładam na włosy od połowy długości. Włosy o wiele łatwiej rozczesać, ładnie się błyszczą i łatwiej o jakąkolwiek fryzurę. Pasma są miękkie w dotyku, wyglądają na nawilżone i zdrowe. Olejek nie obciąża włosów, ale trzeba wyczuć ile pompek powinniśmy użyć. Wiadomo, że jak ktoś wyleje 10 pompek, to będzie miał posklejane strąki, ale 2-3 pompeczki i wszystko wygląda super. Produkt bardzo wydajny i dostępny w każdej większej drogerii czy supermarkecie. Ja polecam :)



Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger