Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testowanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2015

Must have na jesień- pomadka Colway

Must have na jesień- pomadka Colway
Hej kochane :* Sezon spierzchniętych ust uważam za rozpoczęty :) dlatego dzisiaj mam dla Was recenzję pomadki ochronnej Colway.  Dostałam ją  do testowania od p. Jolanty już bardzo dawno temu i szczerze? Zapomniałam o recenzji! :) Na szczęście mój kalendarz nie zapomina i dzisiaj, podczas czytania notatek przypomniałam sobie o tej recenzji. Uff, jak dobrze, że wszystko zapisuję :) 


Pomadka kolagenowa Colway

Pomadkę możecie kupić <TUTAJ> w cenie 49zł za 3szt

Opinia Producenta:
Nawilżone i miękkie usta to potrzeba wielu z nas. Suche, klimatyzowane powietrze, wiatr, mocne słońce, mróz narażają je na przesuszenie, podrażnienie i pękanie. Kolagen i elastyna napinają, nawilżają i regenerują przesuszony naskórek ust. Naturalne oleje, arganowy i jojoba, wygładzają i ujędrniają skórę, chroniąc ją jednocześnie przed procesami starzenia. Całości pielęgnacji dopełniają witaminy, których działanie jest szeroko cenione w kosmetyce. Kolagenowa Pielęgnacja Ust to bogate serum zapewniające kompleksową, całoroczną pielęgnację. Jest bezbarwna i bezwonna. Dla każdego.

Moja opinia:
Pomadkę trzymam w kieszeni kurtki i nakładam ją za każdym razem jak wychodzę na dwór i wracam z niego :) Także kilka/kilkanaście razy dziennie. Przy takiej pogodzie jak mamy teraz( zimno, ale nie ma mrozu) sprawdza się świetnie, dobrze chroni i nabłyszcza. Usta nie są spierzchnięte, za to ładnie nawilżone i gładkie. Bardzo dobra baza pod kolorowe szminki, przedłuża ich trwałość. Opakowanie jest solidne, mimo, że cały czas jest narażone na uszkodzenia mechaniczne, nic się z nim nie dzieje. Pomadka jest bezwonna i nie ma koloru, jedynie delikatnie nabłyszcza usta. Moja must have na jesień :)




Zapraszam na stronę p.Jolanty :)



niedziela, 15 marca 2015

Recenzja: Olejek wiesiołkowy po kąpieli Gal

Recenzja: Olejek wiesiołkowy po kąpieli Gal
Hej :* Dzisiaj mam dla Was recenzję kapsułek z olejkiem wiesiołkowym z witaminami A+E. 
Powiem Wam, że nie znoszę balsamów, maseł, itd. Bardzo rzadko z nich korzystam, a nawilżam się głównie olejkami oraz balsamami do spłukania podczas kąpieli. Moi ulubieńcy są z firm: Nivea i Pat&Rub. Niedawno otrzymałam olejek z firmy Gal. Firma jest przeze mnie bardzo lubiana, bo jej produkty są wysokiej jakości i nigdy nie zawodzą. A jak było teraz? Dowiecie się z recenzji :)

Olejek wiesiołkowy po kąpieli GAL

Olejek jest do kupienia w aptekach za ok. 7zł za 8 kapsułek. 

Opinia Producenta:
Jest to preparat zawierający komplet Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT) wraz z witaminami A i E. Zastosowany zaraz po kąpieli na oczyszczoną i nawilżoną skórę całego ciała zapewnia niepowtarzalny efekt gładkości i jej świeżego wyglądu.
Dzięki ułatwionej penetracji dla witamin A i E dochodzi do bezpośredniego oddziaływania na skórę właściwą. W ten sposób hamuje się procesy starzenia skóry, zapobiega się powstawaniu zmarszczek głębokich i dezaktywuje się niszczące elastyczność skóry wolne rodniki tlenowe. Zawarte w preparacie Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) stanowią bardzo dobrą odżywkę dla skóry zwłaszcza po kąpielach słonecznych lub po kąpieli w morskiej słonej wodzie. Preparat również regeneruje uszkodzony naskórek w wyniku działania promieni słonecznych lub morskiej soli.
Preparat przeznaczony jest do pielęgnacji skóry całego ciała. Wygładza i zwieksza nawilżenie naskórka, regeneruje i utrzymuje skórę w doskonałej kondycji, wytwarza niezbędną do prawidłowego funkcjonowania skóry barierę ochronną przed czynnikami zewnętrznymi. Olejek ma delikatną konsystencję, bardzo przyjemny zapach, pozostawia skórę delikatnie lśniącą. Łatwo wchłania sie w skórę, nie lepi się i nie plami ubrania.

Moja Opinia:
Olejek jest umieszczony w żelatynowym, zielonym serduszku. Żeby się do niego dostać, musimy urwać ten "stryczek". Jest to dość trudne, ale mi się udawało bez potrzeby szukania nożyczek. Olejkiem smarowałam się bezpośrednio po kąpieli, na lekko wilgotną skórę. Jedno serce starczyło mi na wysmarowanie całego ciała. Olejek ku mojemu zdziwieniu szybko się wchłonął. Po jego zastosowaniu skóra była miękka i elastyczna..Złagodził świąd AZS-owy, nie podrażnił. Nie zostawił żadnego filmu. Jednak nie wiem czy kupię go ponownie, bo miał m.in okropny zapach, który niestety długo się utrzymywał. Poza tym kiepsko u niego z wydajnością :/ Może się skuszę i będę stosować jedynie awaryjnie.  









Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger