Hej :) Dzisiaj szybki pościk, bo dużo pracy, oj dużo :) Prezenty gotowe, tylko się ubrać, uczesać, posprzątać, pogotować trochę... Oj, trochę tego zostało, więc dziś tylko recenzja :) Już jutro outfit bożonarodzeniowy, a w drugi dzień recenzja imbirowego boxu od The Body Shop :)
Krem odżywczo- nawilżający " Lait Creme Concentre" Embryolisse
Można go kupić <tutaj> w cenie 100zł za 75ml.
Opinia Producenta:
Moja Opinia:
Opakowanie:
Krem jest w małym, metalowym opakowaniu, które łatwo się zamyka i otwiera. Trochę trudno go wyciskać, a jak się go źle zegnie, krem sam wylatuje :/. To trochę niewygodne. Poza tym opakowanie jest w porządku.
Kolor:
Biały, po rozsmarowaniu staje się bezbarwny i zostawia białego filmu.
Zapach:
Bardzo ładny, nie mogę określić stuprocentowo jak on pachnie, ale to bardzo francuski zapach :D
Śliczny i delikatny.
Konsystencja:
Lekka i kremowa, ale gładko się rozsmarowuje i szybko wchłania. Treściwa, powiedziałabym :)
Skład:
Działanie:
Krem przede wszystkim dobrze nawilża i wygładza skórę. Nie natłuszcza i obciąża skóry, nie powoduje uczuleń ani wyprysków. Bardzo dobrze współgra z podkładem, który się na nim nie roluje ani nie ściera zbyt szybko. Krem nie zostawia tłustego filmu na twarzy, tylko porządnie się wchłania pozostawiając tylko gładką buźkę ;) Działa też dobrze jak specyfik do demakijażu i maska. Uderzeniowa dawka Embryolisse działa cuda. Twarz w ciągu 15 minut staje się nawilżona, rozpromieniona i naprawdę gładka i delikatna. Plus za wielozadaniowość! Krem idealny na zimę i jesień, bo chroni przed mrozem i ciepłem kaloryferów :)
Wydajność:
Bardzo dobra, krem jest typowym długodystansowcem :)
Dziękuję firmie Embryolisse za przekazanie mi produktu do testów :)
+ każdej mojej Czytelniczce i Czytelnikowi życzę wszystkiego najlepszego z okazji Świąt!
Mam nadzieję, że te dni przyniosą Wam wiele radości w gronie rodzinnym :)



