Hej :) W sobotę byłam na Marszu Różowej Wstążki. To był mój drugi raz na tym evencie i powiem Wam, że było naprawdę klimatycznie. Na początku spóźniłam się trochę, ale dogoniłam idącą wolnym tempem grupę osób z różowymi balonami. Trasa nie była długa, szło się przyjemnie. Dostałam różowiutki balonik z helem i mogłam w pełni korzystać z marszu :) Na "mecie" tego wydarzenia na wszystkich uczestników czekało dużo stoisk różnych firm oraz organizacji m.in Rak&Roll, Amazonki a także można było zakupić produkty Avon i staniki La Prairie. Na stoisku, które było związane z przeciwdziałaniem rakowi(zabijcie, ale nie pamiętam!) dostałam komiks o zdrowym trybie życie, ulotki o samobadaniu i o tym jakie to ważne, a także jabłko, jako prezent na nowe, zdrowe życie :) Koło stoisk stał wielki budynek, gdzie można było bezpłatnie się przebadać a nieco przed ty wszystkim była wielka scena, gdzie potem występowały gwiazdy :) Na uczestników czekały też animacje dla dzieci, tani obiad a także wieeelki monster truck! Ogólnie każdy znalazł coś dla siebie, wszystkie pieniądze z kupionych produktów szły na osoby chore na raka. Według mnie to fajna inicjatywa i warto na takie coś się wybrać bo pomaganie innym jest super. Ta atmosfera, ten róż, te uczucie pomocy jest nie do opisania. Widzimy się za rok na marszu! :) Teraz mała fotorelacja :)

Wraz z przyjaciółkami dogniamy marsz :)
Monster Truck :)
Scena
Wielki balon Avon
miejsce, gdzie odbył się późniejszy piknik :P
Ja przy różowej wstążce i Monster Trucku :)
Oraz łupy z wyprzedaży i mały prezent z okazji współpracy od firmy MoniArt :)
1. Panelowa sukienka z rozkloszowanym dołem, H&M, 20zł
2. Liliowy t-shirt z krzyżem, 9,95, New Yorker
3. Crop top z napisem w kolorze soczystego fioletu New Yorker, 3,95 :)
+ śliczny, jesienny naszyjnik z jabłkami i dynią, od firmy MoniArt :)