Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziołolek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziołolek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2017

Z pamiętnika Atopika: Linoderm Plus z alantoiną Ziołolek

Z pamiętnika Atopika: Linoderm Plus z alantoiną Ziołolek
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję maści kosmetycznej, którą dostałam od Ziołoleku, o nazwie Linoderm Plus. Moja cera i skóra są bardzo suche, wrażliwe i niestety jestem (nie) szczęśliwą posiadaczką AZS. W czasie zimowym lubię gęste i treściwe kremy/maści, które pomagają mi uporać się z uporczywym świądem i zaczerwieniem. Zapraszam na recenzję :)

Linoderm Plus z Alantoiną Ziołolek


Opinia Producenta:

Maść to dermokosmetyk posiadający właściwości silnie natłuszczające, kojące i łagodzące podrażnienia. Przeznaczona jest dla dorosłych, dzieci i niemowląt od 1. dnia życia. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, nazywane witaminą F, które biorąc udział w metabolizmie lipidów, są niezbędne dla utrzymania prawidłowego stanu skóry. To sprawia, że skóra długo pozostaje odpowiednio natłuszczona i nawilżona. Alantoina dzięki swym właściwościom regenerującym powoduje przyspieszenie odbudowy naskórka wspomagając swym działaniem odżywcze działanie witaminy F. 
WSKAZANIA DO STOSOWANIA:
 pielęgnacja skóry niemowląt podczas pieluszkowania

• pielęgnacja nadmiernie suchej skóry
• pielęgnacja skóry po oparzeniach i odparzeniach
• pielęgnacja skóry po odleżynach
• pielęgnacja skóry z rozstępami
• pielęgnacja skóry z wypryskiem alergicznym

Maść nie zawiera kompozycji zapachowej.
Moja Opinia:
Maść jest zamknięta w wygodnym słoiczku z zielonymi napisami. W środku znajdziemy gęstą maść w kolorze żółto-białym. Po rozsmarowaniu jest bezbarwna i nie brudzi skóry. Jest bezzapachowa, więc idealna dla alergików i wrażliwych nosów. Maści używam na chorobowo zmienioną skórę, czyli na zmiany AZS gdy chcę szybkiego natłuszczenia i ulgi. Preparat wchłania się bardzo długo, zostawia film, ale to jego zaleta, bo jest natłuszczający, więc musi tworzyć film ochronny. Nakładam go często na kilka minut przed myciem, na bardzo podrażnioną skórę, żeby woda jeszcze bardziej nie podrażniła bolących zmian.Smaruję też nim podrażnienia po depilacji i działa rewelacyjnie, skóra przestaje swędzieć i być zaczerwieniona. Jak dla mnie super maść, mam ją praktycznie zawsze w torebce i jak czuję dyskomfort to ją wyciągam i smaruję problematyczne miejsca. Praktycznie tak samo skuteczna jak maści na zamówienie, robione w aptece. Takie cudo kupimy w aptece za ok. 10zł. 




niedziela, 20 listopada 2016

Linourea A+E Ziołolek - recenzja

Linourea A+E Ziołolek - recenzja
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnego kremu od  firmy Ziołolek - Linourea A+E. 
Jak pewnie wiecie, miewam problemy ze skórą, a moim największym wrogiem jest AZS, czyli Atopowe Zapalenie Skóry. 




Opinia Producenta:


Linourea A+E krem przeznaczony do codziennej ochrony i pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej z dużą skłonnością do podrażnień i nadmiernego rogowacenia naskórka. mocznik jest związkiem naturalnie występującym w górnych warstwach skóry i odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu jej odpowiedniego poziomu nawodnienia. zastosowany w kremie pomaga utrzymać sprężystość i elastyczność suchej, szorstkiej i podrażnionej skóry. Może być stosowany na okolice twarzy 

• Poprawia nawilżenie skóry.
• Zmiękcza skórę poprawiając jej elastyczność i plastyczność.
• Likwiduje nadmierną suchość i szorstkość skóry.
• Zmniejsza skłonność do nadmiernego złuszczenia naskórka oraz zrogowaciałej skóry do pękania.
• Zmniejsza objawy przymieszkowego rogowacenia naskórka (np. po depilacji).


Moja Opinia:

Krem jest w plastikowej i wygodnej tubce, z której łatwo aplikuje się produkt. Kosmetyk ma dosyć gęstą konsystencję, ale łatwo się rozprowadza. Wolno się wchłania, ale mi to nie przeszkadza, bo daje uczucie ulgi na długi  czas. Krem stosuję nie tylko na suchą skórę spowodowaną AZS, ale tez na przesuszone łokcie i kolana, gdzie sprawdza się znakomicie. Przed nałożeniem go na te problematyczne strefy, robię porządny peeling, a potem na lekko wilgotną skórę nakładam Linoureę. Działa niesamowicie, lepiej niż drogie kremy z drogerii. Skóra jest miękka  delikatna, znika szorstkość i uczucie swędzenia. Jeżeli chodzi o przymieszkowe rogowacenie naskórka, to nie wiem jak krem sobie z tym radzi, bo sama nie mam takiego problemu. Linourea jest też fajna do kremowania dłoni, które niestety często mi pękają podczas chłodnych miesięcy. Nakładam krem raz dziennie, przed snem. Rano dłonie są gładkie, a skóra nie "ciągnie mnie". Uważam, że krem jest warty uwagi ze względu na swoje właściwości, a także cenę(ok. 10zł) i dostępność (w aptece). 







czwartek, 6 października 2016

Mój sposób na AZS - krem Linocholesterol od Ziołolek

Mój sposób na AZS - krem Linocholesterol od Ziołolek
Hej :) Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu Ziołolek Linoderm. Jak już pewnie wiecie, choruję na AZS czyli atopowe zapalenie skóry. Cholesterolowe maści to mój chleb powszedni, natłuszczam nimi zmiany zapalne, żeby "nie ciągnęły" i nie łuszczyły się. Zwykle używam ciężkim maści, krem "Linocholesterol

Linocholesterol A+E Ziołolek


Krem można kupić w aptekach a także na stronie Ziołoleku i kosztuje tam ok. 9 zł za 50 h. Tubka jest plastikowa, wygodna, łatwo ją rozciąć, aby dostać się do resztek kremu. Szata graficzna jest ładna i przykuwa wzrok ładnym, żółtym kolorkiem. Krem stosuję zazwyczaj kilka razy dziennie, smaruję "punktowo" na zmiany, kiedy czuję się nie komfortowo. Jego mocną stroną jest to, że szybko się wchłania i łagodzi uczucie ściągania się skóry. Nawilża i regeneruje skórę, oczywiście nie zwalcza AZS, ale łagodzi jego przebieg. Krem na szczęście ma łagodny zapach i nie zostawia śladów białych na skórze. Konsystencja jest gęsta, ale dobrze się wsmarowuje. Lekki i fajny krem, polecam wszystkim zmagającym się z AZS i bardzo suchą skórą.

Możecie go kupić <TUTAJ>  :)




Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger