Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki Bentley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki Bentley. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 maja 2014

Wakacyjne mini produkty (TBS, Yves rocher, L'Occitane) cześć pierwsza :)

Wakacyjne mini produkty (TBS, Yves rocher, L'Occitane) cześć pierwsza :)
Hej :) Dzisiaj pokażę Wam moje ulubione kosmetyki-minitatury :) Będzie to garść mini recenzji produktów, które zwykle zabieram w podróże, do szpitala, na jakieś mini wypady. Nie będą jakieś wybitne, bo jestem dosyć zmęczona, ale chcę żebyście miały co czytać na ten piękny wieczór :) I to dopiero część pierwsza, jeszcze przynajmniej dwie przed Wami :)


Yves Rocher woda toaletowa "Mango&Marakuja"
 Perfumy mają 20ml, kosztują 20zł i można je kupić w sklepie Ives Rocher albo na ich stronie. 

Po pierwsze woda jest w uroczej, małej buteleczce, która dzięki temu , że jest bezbarwna, zdradza ilość produktu. Ładne, estetyczne opakowanie i nie zatykający się atomizer zachęcają do używania. 
Zapach jest miły, owocowy, czuć orzeźwiającą nutkę. Nie utrzymuje się wybitnie długo, do 5 godzin :)
Mimo to bardzo chętnie goszczę wszelkie wody Yves Rocher na swojej toaletce, bo pachną prawdziwymi owocami, a nie chemią.



Szampon i Odżywka L'Occitane
 Szampon i odzywkę wygrałam na Swapie Vinted w tamtym roku :) Obie w pełnowymiarowych opakowaniach kosztują 65zł za 250ml.

Szampon:
Kosmetyk ma lejącą się konsystencję i mocno ziołowy zapach. Nie obciąża włosów, sprawia, że są lekkie i puszyste. U mnie aż za puszyste :/ Szampon dobrze myje głowę, świetnie zmywa oleje. nie powoduje łupieżu, nie podrażnia głowy. Ogólnie to dobry szampon, ale za bardzo puszy włosy i jest bardzo drogi :/

Odżywka:
O wiele lepsza od szamponu. Zawsze nakładam ją na wilgotne włosy i wmasowuję przez kilka minut. 
Odżywka ma lekką, piankową konsystencję, która dobrze wciera się we włosy i nie spływa. Ma ten sam zapach co szampon, czyli mocno ziołowy. Dobrze nawilża włosy i ogranicza ich puszenie. Włosy są po niej gładziutki i świetnie się rozczesują!
Opakowania obydwu produktów są wygodne, wykonane z miękkiego plastiku, z którego łatwo wycisnąć kosmetyki a także z niewielkim otwarciem :)





Żel i Balsam Bentley Organics
Balsam i żel również wygrałam na Swapie Vinted. 

Balsam:
Bardzo ładnie pachnie lawendą, łatwo się wsmarowuje  i pozostawia miłą w dotyku warstewkę :)
Nie klei się, ale mam zastrzeżenia do opakowania, z którego leci zwyczajnie za dużo. Ogólnie balsam nawilża w miarę dobrze, ale nie jest jakiś wybitny. Średniak

Żel
Bardzo gęsty, treściwy żel, który jest bardzo wydajny. Pachnie mocną lawendą, ale nie pozostaje ona na skórze długo :) Znowu mam zastrzeżenia do buteleczki, która jest bardzo niewygodna. Ogólnie żel, jak żel. Nie podrażnił skóry, dobrze zmywał brud, zastępował nawet żel do golenia czasem :)





Żele The Body Shop
 Żele z TBS kosztują 9zł za 60ml. Te akurat dostałam na spotkaniu bloggerek.

Żele są w małych opakowaniach, ale nie powiem, wydajne jak diabli :) Bardzo gęste i pięknie pachnące świeżymi owocami. Buteleczki są poręczne, otwarcie nigdy się nie zacina, estetyczne naklejki cieszą oko. 
Żele odświeżają i dobrze myją ciało po całodziennej bieganinie. Nie podrażniają skóry i nawet ją pielęgnują, bo skóra jest bardziej nawilżona po ich użyciu. W sklepach można spotkać bardzo wiele zapachów tych żelów, więc serdecznie polecam, bo te świetnie pieniące się żele to uczta dla zmysłów. Szkoda, że cena jest wysoka :/







Szampon-żel Yves Rocher
 Żel kosztuje ok 6 zł i jest niestety produktem sezonowym Yves Rocher

Jako żel jest naprawdę bardzo fajny, gęsty, dobrze myje ciało i przepięknie pachnie. Jako szampon dobrze sobie radzi z brudem i włosy są po nim piękne i gładkie. Nie puszy włosów, ma ładny orzeźwiający aromat, który długo utrzymuje się na pasmach. No i ten kolor :D Różowy dodaje zdecydowanej energii :)
Jedyne co mogę mu zarzucić to mała wydajność i kruche opakowanie. Ale naklejka na nim pięknaa :D







czwartek, 1 sierpnia 2013

Relacja ze Swap Vinted w Warszawie+ dzisiejsze paczki

Relacja ze Swap Vinted w Warszawie+ dzisiejsze paczki
Hej :) Dzisiaj, jak widzicie w tytule, relacja ze Swapu Vinted, który odbył się wczoraj w Warszawie :)


Swap miał miejsce w kawiarni Fenomenalna w budynku Biblioteki UW,. Na początku nie wiedziałam gdzie to jest i trochę z kumpelą pochodziłyśmy, zanim tam weszłyśmy :) Na samym początku dwie, miłe dziewczyny objaśniły nam co i jak, dały ekologiczne torebki z logiem Vinted i kazały poszukać sobie wolnych wieszaków :) Znalazłyśmy jeden, powiesiłyśmy ubrania i usiadłyśmy. Potem chodziłyśmy po różnych stoiskach z ubraniami innych dziewczyn, żartowałyśmy i rozmawiałyśmy z nimi. Było bardzo sympatycznie, wszyscy byli super mili. W trakcie Swapu były darmowe ciasteczka i lemoniada, która bardzo mi posmakowała. Wypiłam aż dwie szklanki! W końcu upolowałam fajny top w paski marki H&M od jednej z dziewczyn. Sama nic nie wymieniłam ani nie sprzedałam, ale to nic :P Ważniejsze jest to, że świetnie się bawiłam :) Około godziny 19 było losowanie paczki kosmetyków. było 10 zwyciężczyń, w tym ja! Naprawdę nie mogłam uwierzyć, że tak mi się poszczęściło. Kosmetyki są fantastyczne :)


Zamieszczę 2 zdjęcia autorstwa strony Vinted :) 





+ moje pamiątki ze Swapu :)


Nowy top z H&M w urocze paseczki. Będzie idealny do dżinsowych szortów, marynarek, legginsów i spódnic.Uwielbiam! Zapłaciłam 5zł i bardzo się z tego cieszę :) 


 Torebka od zespołu Vinted, praktyczna i oryginalna, będzie pojawiać się w stylizacjach :)



 Hasło Vinted "Dzisiaj moje, jutro Twoje"


 I moja paczuszka kosmetyków :)





 W paczce były:
- Balsam Bentley Organics
- Żel pod prysznic Bentely Organics
- Odżywka L'Occitane
- Szampon L'Occitane
- Szminka Oriflame :)

Było fantastycznie!


+ moje dzisiejsze paczuszki :)

1.Biżuteria od Rings&Things:



 2. Żel pod prysznic Biały Jeleń :)

A WY? Byłyście kiedyś na Swapie? Co Wam się najbardziej podoba z moich nowych nabytków? :)


środa, 12 czerwca 2013

Ekologiczne kosmetyki pod lupą- BioMania

Ekologiczne kosmetyki pod lupą- BioMania
Hej :) Przepraszam za wczorajszy brak postu, ale nie miałam ani weny, ani czasu by cokolwiek sklecić. 
Ale dzisiaj wracam z dwoma postami, a mianowicie z recenzjami :) Drugą napiszę ok. 18-19, potem nie ma szans, bo dzisiaj zebranie :)
Będzie to zbiorowa recenzja produktów, które dostałam od firmy BioMania. Mimo to, że dostałam je za darmo, nie wpłynie to na rzetelność recenzji. 
http://www.biomania.pl/1-home

Trochę o sklepie:
Jest to firma prowadzona przez rodzinę wegetarian, którzy uwielbiają przyrodę oraz otaczającą ich naturę. Sklep posiada kilkadziesiąt róznych marek. Wszystkie kosmetykisą jak najbardziej naturalne i łagdone dla naszej skóry. 

Lawendowe mydełko podróżne Bentely Organic

 Mydełko możemy kupić na stronie Biomanii w cenie 7,99 za sztukę. Jest to mydełko małe, ale bardzo zgrabne :) Idealne na podróże, kiedy nie chce nam się tachać półkilogramowej kostki myjadła :P
Sam kartonik jest piękny i zadowala mnie swoją minimalistyczną formą. Zapach jest soczyście lawendowy, po myciu rąk pachnie nim cała łazienka. Mimo to, jest bardzo delikatny i przyjemny. Mydło dobrze zmywa brud i radzi sobie z np. tuszem z długopisu. Nawilża delikatnie dłonie, pozostawiając je miękkimi i ukojonymi. Kosmetyk jest w miarę wydajny :) Jedynie co mnie przeraża, to cena za tak małą ilość produktu!


 Opis Producenta:
 Skład:
 Mydło:



Krem nawilżający Madara
 Krem dostałam w formie próbki, dość sporej, która umożliwiła mi porządne przetestowanie. Krem w wersji pełnej kosztuje 118,90zł za 50ml, co jest jednak ceną mocno zaporową. 
Nie będę oceniać funkcjonalności opakowania, bo mam jedynie próbkę. Kosmetyk pachnie bardzo ziołowo, kojarzy mi się z majerankiem. Dla mnie nie jest to miły zapach, ale niektórym może się podobać. Konsystencja jest raczej wodnista, ale kosmetyk znakomicie się rozprowadza i nie trzeba go dużo do pokrycia całej twarzy. Jest wydajny:) Przejdźmy teraz do działania. Kosmetyk daje głębokie i naprawdę świetne nawilżenie. Jeszcze nigdy nie miałam tak nawodnionej i elastycznej cery, jak po tym kremie. Krem oczyścił ją z zanieczyszczeń i odżywił. Nie zapchał mi porów, nie świeciłam się po nim, dobrze poradził sobie z moją mieszaną cerą. Naprawdę dobry krem, ale bardzo drogi. Cóż, może ekologiczne kosmetyki tak mają? :)
Skład:
 Otwór:
 Konsystencja:


Szampon-żel Fitne


 Kolejną rzeczą, którą dostałam do przetestowania do szampon-żel firmy Fitne. Ja dostałam próbkę wielkości 30ml, a normalnie kosmetyk jest w pojemności 200 ml(46zł). Opakowania całkowicie się od siebie różnią, dlatego postanowiłam nie opisywać buteleczki, gdyż to będzie się po prostu mylić z celem. 
Używałam go tylko jako szamponu, ale uważam, że jako żel też by się sprawdził. Szampon jest gęsty, pachnie delikatnie, ale odświeżająco i dobrze się go aplikuje na skórę głowy. Znakomicie zmywa brud i zanieczyszczenia. doskonale odżywia i nawilża włosy. Bardzo dobrze mi się potem moje kudełki rozczesywały, co chyba oznacza , że służą mi preparaty naturalne. Włosy po nim były lekkie, błyszczące, ale przetłuszczały się tak samo jak zawsze. Mimo tej drobnej wady, bardzo polubiłam się z tym genialnym wynalazkiem :)


 Skład
Opis Producenta

 Otwór:
 Konsystencja:
Oprócz tego dostałam jeszcze 3 próbki kremu dla dzieci, ale niestety nic nie mogę na jego temat powiedzieć, bo testowałam go zaledwie 2 dni :)

Dziękuję firmie, za możliwość zapoznania się z eko kosmetykami :)

W Wy? Lubicie eko-kosmetyki?
Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger