Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2017

Bubel od Maybelline - Mega Plush Volum’ Express Mascara

Bubel od Maybelline - Mega Plush Volum’ Express Mascara
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję maskary z Maybelline, która totalnie nie przypadła mi do gustu,a nie mam dużych wymagań wobec takich produktów. Duże rozczarowanie niestety. Zapraszam na recenzję :)

Mega Plush Volum’ Express Mascara (Tusz pogrubiający do rzęs)



Moja Opinia:
Tusz jest w pięknej, turkusowej buteleczce, z metalicznymi, różowymi napisami. Bez problemu się zakręca i odkręca. Jeżeli chodzi o szczoteczkę, to jest dla mnie za duża, strasznie brudzi dolną skórę pod dolnymi rzęsami, nad górnymi też jej się zdarzy. Gdyby była trochę mniejsza, byłoby lepiej. 
Tusz jest bardzo rzadki, nawet po kilku tygodniach stosowania, rzęsy bardzo się zlepiają i chyba to jest ten obiecany efekt pogrubienia :D Tusz masakrycznie się osypuje, po 2 godzinach od nałożenia pod oczami jest czarno, na policzkach czarno :D Po 4 godzinach już go na rzęsach nie ma. Próbowałam odtłuszczać powiekę, pudrować rzęsy przed nałożeniem tuszu, ale to nic nie dało. Dobrze, że nie podrażnił oczu, bo wtedy to naprawdę by był klops. Jak dla mnie bubel, dobrze że kupiłam go w promocji za 7zł, a nie po cenie standardowej, 30zł :O  


sobota, 26 listopada 2016

Klasyk w mojej kosmetyczce: Tusz do rzęs "Pump up" od Lovely

Klasyk w mojej kosmetyczce: Tusz do rzęs "Pump up" od Lovely
Hej kochane :) Mam dzisiaj dla Was recenzję popularnego tuszu z Rossmanna, czyli "Pump up" od Lovely. Pamiętam, że skusiłam się na niego podczas Rossmannowej promocji, dlatego, że niemal wszystkie posty o tym co kupić w czasie jej trwania zawierały właśnie ten specyfik do rzęs. Postanowiłam dać mu szansę i przekonać się czy faktycznie jest taki fajny, jak go wszędzie opisują. :)

Tusz "Curling pump up" Lovely


Moja opinia:

Maskara jest w solidnym, plastikowym opakowaniu. Nie rozpadło mi się, a szczoteczka ma ciekawy kształt, którym dobrze nakłada się tusz na rzęsy. Konsystencja tuszu jest dość rzadka, ale to nie przeszkadza w malowaniu, tzn. tusz nie spływa z rzęs. Maskara świetnie pogrubia rzęsy i lekko je wydłuża, ja nakładam dwie warstwy i jestem bardzo zadowolona. Jest chyba pierwszym tego typu produktem, który mi się nie kruszy i wytrzymuje cały dzień na rzęsach. Rzęski nie są sklejone, ale za to pięknie podniesione. Tusz nie podrażnił moich wrażliwych oczu, anie nie odbijał się na powiece. Kosztował mnie ok 5-6zł i kupiłam go w Rossmannie. Jak dla mnie hit! :) 



środa, 16 marca 2016

Mój codzienny makijaż: oczy :*

Mój codzienny makijaż: oczy :*
 Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was drugą część cyklu o moim makijażu codziennym. Pora na make up oczu :)


Na początku nakładam na całą powiekę bazowy cień z Bell, w kolorze błyszczącego szampana. Jest bardzo trwały, nie podrażnia delikatnych powiek i ślicznie błyszczy w słońcu. Potem w załamanie zawsze jakis kolorowy cień z paletki od BornPretty Store. Kolorów w niej bardzo dużo, więc zawsze dopasuję coś do ubrań/paznokci. Najczęściej używam fioletów, brązów i błękitów. Wyglądają pięknie na oku i trzymaja się cały dzień. Po cieniach przychodzi czas na eyeliner. Moim ulubieńcem jest ten od Wibo z pędzelkiem. To moje kilkunaste opakowanie i na pewno nie ostatnie. Gdy maluję się nim, zawsze mam perfekcyjne kreseczki :) Na samym końcu tuszuję rzęski kosmetykiem z Bell, z tej samej kolekcji co bazowy cień. Maskara jest bardzo delikatna, nie podrażnia moich wrażliwych oczu, a rzęsy wyglądają fantastycznie i są mega długie! :)




piątek, 15 maja 2015

Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie :*

Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie :*
Hej kochane :* Ostatnie kilka tygodni obfitowało w wiele promocji i wyprzedaży w drogeriach. Ja też skusiłam się na parę kosmetyków, ale starałam się zachować zdrowy rozsadek i nie kupowałam zbyt dużo rzeczy na za zapas. 

W pierwszym tygodniu kupiłam podkład oraz korektor. Na fluid zdecydowałam się ze względu na dużą ilość wesel/imprez w tym i w przyszłym roku. Normalnie używam lekkiego kremu BB(recenzja już niedługo). Korektor to był zakup konieczny, jego poprzednik się skończył i potrzebowałam czegoś na już. Na razie się zawiodłam :D

W drugim tygodniu skusiłam się na polecaną maskarę Lovely i eyeliner, którego stale używam. Nie wiem które to już opakowanie, ale od 3-4 lat używam tylko jego i bardzo dobrze mi z tym. Nie kupowałam cieni ani kredek, bo mam ich pod dostatkiem, nie chciałam aby stare się zmarnowały :)

W ostatnim tygodniu była promocja na rzeczy do ust i paznokci. Produktów do ust nie używam zbyt często, jedynie balsamów(na razie mam 6 sztuk, więc bezsensem byłoby kupować następne opakowanie). Skusiłam się na lakier Rimmel z serii sygnowanej przez Ritę Orę w odcieniu "Rain, rain go away". Nudziakowy, delikatny odcień :)

Moje zakupy wyniosły mnie ok. 35zł i jestem szczerze zadowolona. nie wydałam za dużo pieniędzy, a kupiłam tylko to, czego najbardziej potrzebowałam :)

P.S Jeżeli chcecie zobaczyć więcej fantastycznych łowów, to zapraszam na blog PAULINY :* Dorwała naprawdę świetne nowości + ma bloga wartego obejrzenia :) 










_______________________________________________________________________
FP  https://www.facebook.com/MissCosmo15blogspotcom
Instagram https://instagram.com/miss.cosmo15/
Snapchat dominikagiee
ASK http://ask.fm/misscosmo15

sobota, 26 kwietnia 2014

Make-up dzienny+ recenzje Wibo, Gosh, IsaDora, Inglot :)

Make-up dzienny+ recenzje Wibo, Gosh, IsaDora, Inglot :)
Hej :) Dzisiaj zmalowałam dla Was make-up na co dzień. Do tego recenzja rzeczy, które używałam do zrobienia tego makijażu :) Zapraszam :)

Makijaż:









Do makijażu użyłam:
1. Matującego podkładu Bell
2. Pudru Miyo "Doll Face"
3. Korektora Sensique
4. Bazy pod cienie Inglot
5. Cieni do powiek z palety od Born Pretty Store
6. Eyelinera Wibo
7. Mascary IsaDora
8. Bronzera/różu z Gosh


Do makijażu użyłam jasnego beżowego i liliowego różu:




Recenzje


Baza pod cienie Inglot


Bazę możemy kupić w salonach Inglot za 37zł.

Opinia Producenta:
To delikatna baza o kremowej konsystencji i neutralnym kolorze. Zawiera składniki pielęgnacyjne i antyutleniacze (witaminę E), które walczą z wolnymi rodnikami. Delikatna baza o lekkiej i kremowej konsystencji wygładza i wyrównuje koloryt powieki przygotowując ją do aplikacji cieni. Zapobiega zbijaniu się cieni w załamaniach powiek. Cienie lepiej się rozprowadzają, mają intensywniejszy odcień, utrzymują się wiele godzin.

Moja Opinia:
Baza jest w ładnym, minimalistycznym opakowaniu. Dozuje się ją w miarę dobrze, kosmetyk jest bardzo wydajny, stosuję ją od roku, a jeszcze mam sporo. Gładko się rozprowadza, ale nie można użyć zbyt dużej ilości, bo inaczej cienie się rolują. Z wytrzymałością jest średnio, to znaczy cienie wytrzymują dłużej niż zwykle, ale nie jest to rekordowy wynik, zwykle 6-7 godzin, z maluteńką poprawką. Mimo, że baza nie jest idealna, to bardzo ją lubię, bo świetnie podbija intensywność cieni i lepiej mi z nią, niż bez niej :)




Eyeliner w kredce "Kajal eyeliner"  Wibo


Eyeliner kupiłam w promocji Rossmanna za jakieś 3-4zł.

Moja Opinia:
Kajal jest w ładnym opakowaniu, bardzo cieszy oczy. Malowanie jest bardzo niewygodne, ponieważ końcówka szybko się "tępi" i narysowanie ładnej kreseczki jest niemożliwe. Eyeliner bardzo się rozmazuje, niemal od razu odbija się na powiece, mimo, że powieka była dobrze zagruntowana bazą i cieniem. Kosmetyk ma łatwo rozcierającą się konsystencję, jest dobry do smokey eyes. 
Ogólnie nie jestem z niego zadowolona, zdecydowanie odradzam. 




Puder bronzujący Gosh


Puder dostałam w tamtym roku na spotkaniu bloggerek, nie wiem gdzie można go kupić, ale kosztuje 51zł.

Moja Opinia:
Puder jest w solidnym, ale do czasu opakowaniu. Rozwalił mi się dopiero po roku użytkowania, więc to jest bardzo dobry wynik, zważywszy na to, że niektóre pudry psują mi się po tygodniu użytkowania. 
Bronzer ładnie modeluje twarz,  delikatnie podkreśla kości policzkowe i nie tworzy plam w stylu "ciotki klotki". Nie znika szybko, daje bardzo naturalny efekt. Używam go też jako cienia do powiek, jeżeli mam mało miejsca w kosmetyczce i tam także się sprawdza. Ogólnie polecam, chociaż cena mogłaby być ciut niższa :)






Tusz do rzęs "Volume 2.0" Isadora


Tusz dostałam na spotkaniu bloggerek w grudniu, można go pewnie kupić w internecie, a kosztuje ok. 60zł, czyli dość sporo.

Moja Opinia:
Tusz jest w minimalistycznym, czarnym opakowaniu. Szczoteczkę ma na tyle wygodną, aby dobrze dozować tusz i nie pobrudzić się podczas wjeżdżania w najdalsza zakamarki naszych rzęs. Mascara skleja odrobinę rzęsy, ale nie osypuje się i nie brudzi powiek. Wydłuża i zagęszcza rzęsy, ale nie zauważyłam spektakularnego pogrubienia. Mascara ładnie maluje rzęsy, można nią zrobić i dzienny i wieczorowy makijaż. Łatwo się zmywa, nie podrażnia oczu i jest dobra dla alergików i osób z wysokimi wadami wzorku(sama jestem jedną z nich). 



A Wy? Jakie kosmetyki do makijażu mi polecicie? 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rimmel "Scandaleyes"-mój ukochany tusz D

Rimmel "Scandaleyes"-mój ukochany tusz D
Hej :) Dzisiaj pokażę Wam mój ulubiony tusz do rzęs, jakim jest zielony cudak z Rimmela. 
Wcześniej używałam wielu tuszy, przez jakiś czas byłam przywiązana do kosmetyków firmy Maybelline, potem używałam Essence, Eveline, itd. Aż w końcu trafiłam na ten i bardzo się cieszę. a dlaczego? 
Przeczytacie w recenzji :)

Tusz "Scandaleyes lycra flex" Rimmel


Tusz można kupić w drogeriach w cenie ok. 30zł za 12ml.


Opinia Producenta:
"Elastyczna formuła wzbogacona o włókna Lycra sprawia, że rzęsy stają się gęste i zmysłowe.
Pozostają przy tym elastyczne. Specjalna szczoteczka MaxDensity obejmuje całą linię rzęs, szybko pokrywając nawet najkrótsze rzęsy w jednym prostym ruchu.
Nowa formuła pozwala na naturalny wygląd rzęs rano, a kolejne warstwy budują `skandaliczną` objętość rzęs wieczorem."





Moja opinia:
Tusz jest w wygodnym, fluo zielonym opakowaniu. Uwielbiam ten energetyczny kolor(plusem jest tez to, że jak mi się gdzieś zawieruszy to łatwiej go znaleźć). Opakowanie dobrze się domyka, co sprawia, że tusz nie wysycha szybko. Szczoteczka jest duża, ale bez problemu maluję nią rzęsy u dołu i te w kącikach oczu. 
Maskara ma kolor atramentowej czerni, nie blaknie na rzęsach. Kosmetyk nie tworzy grudek, wygląda dobrze po dwóch warstwach. Rzęsy są bardziej wydłużone, ale widać maleńkie pogrubienie. 
Efekt jest naturalny, nie nachalny. Jeżeli zależy Wam na teatralnym wyglądzie, tusz Was nie zadowoli.
Tusz odrobinę się kruszy, wytrzymuje maks 7-8 godzin bez poprawek. Nie skleja rzęs, nie robi tzw. pajęczych nóżek. 
Polecam go dla debiutantek, bo naprawdę łatwy w obsłudze.
Plusem jest też to, że łatwo się zmywa. 
Ma odrobinę wad,ale i tak polecam :)







A jaki jest Wasz ulubiony tusz?


wtorek, 9 lipca 2013

Nowości w szafie i w kosmetyczce :)

Nowości w szafie i w kosmetyczce :)
Hej! Ostatnio mam bardzo mało czasu i jakoś nie chce mi się pisać recenzji :) Ale w końcu muszę się zmusić, bo czasu nie wiele  a produktów rośnie i rośnie! :) Od jutra startuję z porządną dawką recenzji i outfitów. Pamiętajcie aby skomentować co nieco, będę bardzo wdzięczna!
Dzisiaj pościk z nowościami :) 

Od internetowego lumpeksu  http://fashion-city.pl/  dostałam śliczny sweterek w paski firmy Zara oraz kolczyki-niespodzianki. 
Ubranie jest naprawdę przeurocze i mam już na niego dużo pomysłów, tzn. na outfit z nim. Pojawią się one jak będzie trochę zimniej, bo teraz ugotowałabym się w swetrze :)


 Natomiast kosmetyczne rzeczy to prezent od mojej cioci :) Dostałam od niej tusz Sexy Pulp oraz szampon i żel w jednym. Obie rzeczy pochodzą z Yves Rocher. Nie mogę się doczekać, aby użyć tych nowości :)

A Wy? Co u Was nowego się pojawiło? :)

środa, 1 sierpnia 2012

Nowości kosmetyczne na mojej półce :)

Nowości kosmetyczne na mojej półce :)
W poniedziałek musiałam pójść do dentysty :( Na osłodę wcześniej poszłam dosklepu kosmetycznego, gdzie sprzedawali kosmetyki Essence.Długo stałam przed szafą i zastanawiałam się co by sobie wybrać. Padło na kremowy lakier "Nude Glam". Pomalowałam już nim paznokcie u nóg, powiem że fantastycznie podkreśla opaleniznę. Chciałam już pójść do kasy, ale zobaczyłam że jest taka promocja na kilkanaście produktów Essence, że kupujesz dwa i jeden dostajesz gratis. Więc skusiłam się na żółtą kredkę do oczu i złotą szminkę z limitowanki Mettalics za zaledwie 3 zł. Jak się okazało dostałam nie jeden, lecz dwa kosmetyki gratis. Z małego kartonowego pudełka wybrałam sobie podwójne cienie i topper do paznokci. 
W Rossmanie znalazłam ostatni przeceniony z 10,99 na 4,99 cień w kremie. Cena została obniżona ze względu na obtłuczony spód, co wcale nie utrudnia aplikacji. Od cioci dostałam fantastyczną maskarę Maybelline, która lubię. Będzie na zapas :P


Od pewnej bloggerki dostałam kartę rabatową i pewnie ja wykorzystam :)





Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger