Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 czerwca 2018

Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja

 Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu BB do włosów dojrzałych od Dove.
Co prawda dawno mnie tu nie było, ale wszystko ze względu na to, że wszystkie rzeczy (szkoła, praca, dom, ślub) nałożyły się i mam bardzo mało czasu na cokolwiek :)

Krem BB do włosów dojrzałych Dove


Moja Opinia:

Krem BB czyli po prostu serum, jest niby przeznaczone do włosów dojrzałych, ale tak naprawdę, myślę, że będzie fajne dla osób, które mają zniszczone lub mocno suche włosy. Ja na początku nakładałam serum na świeżo umyte włosy, ale niestety BB był zbyt ciężki i obciążał moje włosy. Zaczęłam dodawać go do odżywki lub maski i spłukiwać. Włosy są delikatnie bardziej nawilżone, lepiej się rozczesują. Niestety nie zauważyłam spektakularnego odżywienia czy regeneracji. Produkt jest w opakowaniu z pompką, co ułatwia jego stosowanie, ma ładny, delikatny zapach. Ale nie kupię ponownie, ze względu na to, że jego działanie jest minimalne, 



wtorek, 13 lutego 2018

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się - recenzja

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu Dove dla włosów suchych i puszących się :)

Szampon Dove dla włosów suchych i puszących się


Moja Opinia:
Szampon jest w plastikowej butelce z zamknięciem typu klik. Nie wypływa go za dużo, ponieważ jest bardzo gęsty (niestety ciężko go rozprowadzić na głowie). Mimo swojej konsystencji, po zmieszaniu z wodą bardzo dobre myje głowę, dobrze wymywa oleje i zostawia skalp czysty i nawilżony. Szamponu używałam co drugi dzień. Włosy stały się bardziej zdyscyplinowane, nie przetłuszczały się szybciej, nie były oklapnięte. Zapach przyjemny. Szampon nie podrażnił ani nie wywołał uczuleń. 


czwartek, 21 grudnia 2017

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów - recenzja

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję olejku do włosów firmy Dove. Moje włosy są bardzo suche na końcach, często się plączą, dlatego bardzo lubię używać wszelkich kosmetyków nawilżających i dyscyplinujących moje włosy. Zapraszam na recenzję. 

Dove Pure Care Dry Oil - Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów



Moja Opinia:

Olejek jest w dużej, stu mililitrowej buteleczce z pompką. Jedna - dwie pompki starczają idealnie na pokrycie końcówek długich włosów. Pompka się nie zacina, a opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu możemy kontrolować ilość zużywanego produktu. Zapach ma delikatny, ale długo zostaje na włosach. Konsystencja olejkowa, jakże by inaczej, skoro to olejek. Nakładam go zawsze rano, po uczesaniu włosów i czasem bezpośrednio po myciu. Produkt rozcieram w dłoniach i starannie nakładam na włosy od połowy długości. Włosy o wiele łatwiej rozczesać, ładnie się błyszczą i łatwiej o jakąkolwiek fryzurę. Pasma są miękkie w dotyku, wyglądają na nawilżone i zdrowe. Olejek nie obciąża włosów, ale trzeba wyczuć ile pompek powinniśmy użyć. Wiadomo, że jak ktoś wyleje 10 pompek, to będzie miał posklejane strąki, ale 2-3 pompeczki i wszystko wygląda super. Produkt bardzo wydajny i dostępny w każdej większej drogerii czy supermarkecie. Ja polecam :)



środa, 28 grudnia 2016

Duet Oxygen Moisture - suflet+spray

Duet Oxygen Moisture - suflet+spray
Hej kochane :) Mam dla Was dzisiaj recenzję dwóch produktów z serii Oxygen Moisture, od Dove. 
Spreju używam już dosyć długo, a maski od około 3 tygodni, co mycie :)



Dove, Advanced Hair Series, Oxygen & Moisture Lekki suflet do włosów



Moja Opinia:
Maska jest zapakowana w poręczny słoiczek, z którego możemy nabrać tyle kosmetyku, ile potrzebujemy. Jak dla mnie to bardzo wygodna forma użytkowania. Suflet bardzo ładnie pachnie, delikatnie, nienachalnie ale zostaje na włosach na długo. Kolor ma biały, lekko perłowy, konsystencja rzadka, ale trzyma się na włosach. Suflet nakładam na lekko wilgotne włosy na ok. 10 minut. Spłukuje się dobrze, a po użyciu włosy są miękkie w dotyku. Po wysuszeniu pasma są błyszczące i delikatnie nawilżone, nie jest to efekt WOW, ale przynajmniej włoski szybciej się rozczesują i są mięciutkie. Niestety suflet jest mało wydajny, bo po 3 tygodniach już go prawie nie ma. 

Advanced Hair Series, Oxygen & Moisture (Spray unoszący włosy u nasady)



Moja Opinia:

Sprej jest w butelce z atomizerem, zużycie widać tylko wtedy jak po przyłożymy do źródła światła. 
Zapach ma identyczny jak suflet, i też długo utrzymuje się na włosach. Używam go na wilgotne włosy, po spłukaniu sufletu. Kilka psików wmasowanych w skórę głowy, a potem lekkie podsuszanie. Włosy na drugi dzień są liczne, podniesione, objętość jest naprawdę zadowalająca. Niestety druga doba po myciu i głową wygląda fatalnie, jest straszny przyklap, włosy wyglądają na przetłuszczone i nie myte od kilku dni. Jak nie używam spreju, to włoski wytrzymują do 4 dnia i wszystko jest ok. Nie jestem z niego zbyt zadowolona i będę go używać tylko na ważne okazję, a potem od razu myc głowę.

wtorek, 13 grudnia 2016

Nourishing care&oil -> pachnące trio od Dove

Nourishing care&oil -> pachnące trio od Dove
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję zestawu z Dove z serii "Nourishing care&oil" ;)



Olejek pod prysznic


Moja Opinia:
Olejek jest w przezroczystej butelce z napisem. Ma zamknięcie typu "klik" i niestety to jego minus, bo produktu wylatuje zdecydowanie za dużo. Konsystencja olejku jest lepka i dość ciężka, ale dobrze rozsmarowuje się na ciele. Olejku używam po żelu, żeby lekko nawilżyć skórę. Nawet po spłukaniu czuć, że działa, bo skóra nie jest wysuszona po kąpieli, a lekko nawilżona i nie ściągnięta. Olejek, jak zresztą pozostałe kosmetyki z tej serii, ma piękny zapach. Niestety szybko ulatnia się ze skóry. 
Jak dla mnie olejek to fajna alternatywa dla balsamu, kiedy bardzo się spieszymy i nie mamy czasu na nałożenie czegoś nawilżającego. 

Żel pod prysznic 


Moja Opinia:
Żel jest w klasycznym opakowaniu, Jakie mają wszystkie kosmetyki tego typu tej firmy. Dla mnie jest bardzo wygodne, tylko gdy już jest końcówka, to ciężko ją wydostać z opakowania. Żel jest raczej kremem, który robi mało piany :( ale myje dobrze, odświeża i nie podrażnia mojej delikatnej skóry. Nie powiedziałabym, że nawilża, ale w duecie z olejkiem zostawia skórę nieściągniętą i delikatną, nie wiem jak bez, bo osobno ich nie używam. Zapach jest nieziemski, chyba najlepszy ze wszystkich kosmetyków Dove, które używałam do teraz. 

Mydło


Moja Opinia:
Mydełko jest w kształcie elipsy, ma akurat taki rozmiar, że bez problemu mieści mi się w dłoni i nie wypada podczas mycia. Robi delikatną piankę, domywa podkład, tusz i inne kosmetyki kolorowe z dłoni, nie trzeba długo szorować :) Jest delikatne, moje AZSowe zmiany nie pieką ani nie szczypią kiedy używam tego mydełka. Nawet lekko łagodzi zmiany, nie zostawiając ściągniętej skóry. 
Jak dla mnie produkt fajny, bo baardzo wydajny, ładnie pachnący i myje porządnie, nie zostawiając nawet małej ilości brudu. Używałam go tylko do rąk. 

piątek, 11 listopada 2016

Kremowa maska regenerująca do włosów bardzo zniszczonych Dove

Kremowa maska regenerująca do włosów bardzo zniszczonych Dove
Witajcie :) Nareszcie wolny weekend, i to od razu 3 dni! Następny w ogóle wolny weekend mam dopiero w drugiej połowie grudnia. Dzień miałam bardzo pracowity, jestem z siebie baardzo zadowolona. 
Nowa recenzja będzie o masce do włosów zniszczonych Dove, którą aktualnie zużyłam i pewne zobaczycie ja ponownie w denkach listopadowych. 

Kremowa maska regenerująca do włosów bardzo zniszczonych Dove 


Moja Opinia:
Maska jest w płaskim słoiczku o pojemności 200ml. Słoiczek jest wygodny w użytkowaniu, estetyczny. Kosmetyk jest gęsty, nie spływa z włosów, ale też dobrze się rozprowadza. Nakładam go na wilgotne włosy na ok, 5-10 minut. Potem zmywam chłodną wodą. Maseczkę często stosuję zamiast odżywki. Włosy po zastosowaniu tego kosmetyku są miękkie i błyszczące, lepiej się rozczesują. Nie są oklapnięte, ani przetłuszczone. Końcówki włosów są miękkie i nie puszą się. Nie zauważyłam spektakularnego odżywienia i regeneracji, ale włosy są w lepszej kondycji i np. lepiej znoszą suszenie i stylizację włosów. Zapach ma śliczny, ale nie umiem napisać czym dokładnie pachnie. 


czwartek, 27 października 2016

Trio do kręconych/falowanych włosów - Dove " Quench Absolute"

Trio do kręconych/falowanych włosów - Dove " Quench Absolute"
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję kosmetyków do włosów Dove z serii Quench Absolute. Jest to seria do włosów falowanych/kręconych, akurat ja jestem posiadaczką miękkich fal. Nie falują mi na całej powierzchni, a jedynie od ucha w dół :)  


W skład tria wchodzi: szampon, odżywka oraz serum. 

Szampon, podobnie jak odżywka jest w dużej tubie z zamknięciem typu klik. Niestety, to nie są moje ulubione opakowania, ponieważ produkty wylewają się w za dużej ilości, co rzutuje na ich wydajności. Kosmetyk kosztuje ok. 20zł, można go kupić w drogerii, np. w Rossmannie. Konsystencja szamponu jest gęsta, ma ładny perłowy kolor. Niestety słabo się pieni i trochę go trzeba wylać, żeby porządnie umyć głowę. A myje ją całkiem w porządku i co najważniejsze, włosy są po nim lekkie i nie obciążone. Włosy są przyjemne świeże i ładnie pachną. Nie uczulił skóry głowy, ani jej nie podrażnił. Spłukuje się wolno, ale domywa się. Myślę, że się polubiliśmy :)

Odżywka jest w takiej samej wielkiej tubie, no niestety, średnio praktycznej według mnie. Kosztuje ok. 20zł, tak samo jak szampon. Nakładam ją na wilgotne włosy, na ok 5 minut. Potem spłukuję letnią wodą. Włosy są po niej miękkie i lepiej się układają. Fale są ładne, przyjemne w dotyku i nie zamieniają się w pojedyncze strąki. Nie zauważyłam obciążenia, ani zaplątania włosów. Przeciwnie, włoski są lepsze do rozczesania i pięknie pachną. Konsystencja odżywki jest kremowa i nie spływa z włosów, domywa się ją szybko. 

Kremowe serum to mój zdecydowany ulubieniec. Zwykle suszę moje włosy, co powoduje, że są zaczynają się puszyć i moje fale latają mi dookoła całej twarzy. Nienawidzę tego, więc używam olejków, balsamów, serów, żeby troszkę zdyscyplinować niesforne kosmyki. 
Serum nakładam na sucho, po wysuszeniu włosów na praktycznie same końce. Włoski są fajnie wygładzone i miękkie. Nie latają mi już dokoła głowy tylko miękko opadają mi na ramiona. 
Jeżeli chodzi o opakowanie, to na plus, bo uwielbiam te z pompką. Zapach piękny, długo się utrzymuje na włosach. 




Miałyście kiedyś te kosmetyki? Co o nich myślicie? :)



środa, 26 października 2016

Odżywczy balsam do ciała Dove "Mleko kokosowe i Jaśmin"

Odżywczy balsam do ciała Dove "Mleko kokosowe i Jaśmin"
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was krótką recenzję balsamu, którego teraz używam.  Nie jestem dużą fanką tradycyjnych balsamów, z reguły sięgam po jakieś fajne produkty pod prysznic lub w spreju(mój ulubieniec --> Vaseline), ale w chłodniejszych miesiącach decyduję się na porządniejsze nawilżenie.

"Purely Pampering Coconut Milk and Jasmine Petals" Odżywczy balsam do ciała Dove



Moja Opinia
Balsam jest w opakowaniu 200ml, można go kupić w cenie do 20zł. Butelka jest plastikowa, ale miękka i łatwo wydobyć z niej produkt. Konsystencja jest kremowa, ale dosyć gęsta. Rozsmarowuje się dosyć tępo, ale nie trzeba go dużo, żeby nakremować całe ciało. Zostawia lekki film na skórze, po aplikacji trzeba odczekać ok. 10 minut na wchłonięcie.  Efekt jest baardzo fajny. Delikatna w dotyku skóra, nawilżona i gładka. Po jego zastosowaniu giną wszelkie suche skórki, a szorstkie łokcie i kolana mogą odetchnąć z ulgą. Takie nawilżenie utrzymuje się ok. 12 godzin, więc wieczorem musimy powtórzyć nałożenie produktu. Zapach jest dla mnie ciut za mocny, na szczęście ulatnia się po aplikacji :)





poniedziałek, 17 października 2016

Trio Dove Damage Solutions - szampon, odżywka &maska

Trio Dove Damage Solutions - szampon, odżywka &maska

Hej :) Dzisiaj mam dla Was recenzję tria z Dove. Zestaw do włosów z serii Damage Solutions posiadam już od dawna i chętnie go stosuję, z racji tego, że mam włosy raczej słabe i na dodatek farbowałam je na blond(a i tak niektórzy twierdzą, że są rude :) )


W skład serii wchodzą: szampon, odżywka i maska. Najczęściej używam produktem był szampon, bo włosy myję co drugi dzień. Maskę i odżywkę stosowałam zamiennie. Jeżeli chodzi o zapach całej serii, to jest zdecydowanie jeden z moich ulubionych. Pachnie delikatnie, kojarzy mi się z świeżo wyprana pościelą suszoną na dworze. Zdecydowany plus. Szampon ma dosyć gęstą konsystencję, więc rozrabiałam go z wodą i dzięki temu nie obciążył mi włosów, ale tez starczył na dłużej. Dobrze zmywał zanieczyszczenia, pozostawiał świeże i pachnące włosy. Nie podrażnił skóry głowy. Robił to, co każdy szampon powinien robić, nie zauważyłam radykalnych zmian po jego użyciu. Ważne, że włoski się nie przetłuszczały. Jeżeli chodzi o odżywkę, to nakładałam ja na ok 5 minut na same końce. Ładnie się rozprowadzała i zmywała, nie obciążyła włosów. Końcówki były po niej zdyscyplinowane i nie puszyły się. Jak dla mnie była bardzo w porządku, niby zwyklaczek, ale włosy się ładniej się układały. Moim hitem z tego tria jest maska!  Nakładałam ją dosyć grubą warstwą na prawie całe włosy i  trzymam ok 15 minut pod turbanem. Efekt był wspaniały. Lekkie, sypkie i nawilżone włosy Pięknie się błyszczały i były zdyscyplinowane, nie ma mowy o jakimkolwiek puchu. Maska nie obciąża, nie spływa z włosów i świetnie się domywa.

Podsumowanie:
Odżywka i Szampon to kosmetyki, które niczym się nie wyróżniają, za to maska jest fenomenalna i na pewno do nie wrócę :)



wtorek, 11 października 2016

Dove DermaSpa "Cashmere Comfort" - nawilżające trio o wyjątkowym zapachu

Dove DermaSpa "Cashmere Comfort" - nawilżające trio o wyjątkowym zapachu
Hej kochane :) Dzisiaj mam dla Was recenzję tria z Dove DermaSpa, czyli serię Cashmere Comfort. 
Mam balsam i masło do ciała oraz krem do rąk. Najczęściej używam tego ostatniego, nie znoszę uczucie wyschniętych rąk, więc kremuję je kilka-kilkanaście razy dziennie. To taka moja mała obsesja :)  


 Producenta pisze o nowej linii tak:

"Nowa linia produktów marki Dove DermaSpa pomaga skórze utrzymać hydrolipidową równowagę, dzięki czemu chroni ją przed nadmiernym wysuszaniem i widocznie poprawia jej kondycję pozostawiając skórę kaszmirowo gładką. Od teraz podczas codziennej pielęgnacji możesz poczuć jak nowa seria Cashmere Comfort otula Cię niczym delikatny, kaszmirowy szal dając jednocześnie poczucie komfortu i przyjemności."


Zacznę od masełka, które jest w dużym słoiku i bardzo wygodnie używa mi się go na skórę baaardzo wysuszoną. Wchłania się dosyć wolno, dlatego uważam, że idealna pora na jego aplikację jest wieczorem, kiedy nigdzie się nie śpieszymy i możemy w spokoju poczekać, aż skóra "wypije" nasz kosmetyk. Masło jest wydajne, nakładam go oszczędnie, a i tak mogę się cieszyć gadką i nawilżoną skórą. Używam go dwa-trzy razy w tygodniu po dłuższej kąpieli, ponieważ cieplejsza skóra lepiej przyjmuje dobre składniki. Nie podrażnił mnie. Można go kupić w drogeriach w cenie ok. 25zł za 300ml.



Balsam z tej serii jest o wiele lżejszy od masełka, często smaruję się nim po rannym prysznicu, bo szybko się wchłania, nie zostawia filmu i nie brudzi ubrań. Ma fajną, aksamitną konsystencję i oczywiście eleganckie oraz klasyczne opakowanie, jak zresztą reszta kosmetyków z te serii. Skóra po jego użyciu jest miękka i nawilżona, jednak to nawilżenie trzyma się krócej i wieczorem trzeba poprawić :) Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił Uważam, że to bardzo fajny, lekki balsam na co dzień. Kupimy go w cenie ok. 22zł za 200ml.


Krem do rąk to ostatni kosmetyk z serii Cashmere Comfort, jaki przetestowałam. Zdecydowanie mój faworyt, używam go wiele razy dziennie. Jak już wspominałam, nienawidzę uczucia ściągniętej skóry na dłoniach i maniakalnie kremuję ręce po każdym myciu rąk i nie tylko.
 Kosmetyk ma delikatną konsystencję i momentalnie się wchłania, dlatego trzymam go na biurku w pracy, jest szansa, że nie ubrudzę klawiatury :D
Jeżei chodzi o zapach, to cała seria ma dosyć ciężki, mocny zapach kojarzy mi się z perfumami ojej babci, z zapachem przypraw i na myśl przychodzą mi długie zimowe wieczory przy kominku Skojarzenia dosyć pozytywne, ale zapach da mnie ciut za mocny, dobrze, że w miarę szybko się ulatnia :) Za kremik zapłacimy 14zł 



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Moja pielęgnacja włosów- wiosna/lato :*

Moja pielęgnacja włosów- wiosna/lato :*
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was post o mojej pielęgnacji włosowej. 
Nie używam wielu kosmetyków, aczkolwiek mam swoje ulubione i się ich trzymam. Ostatnio zrezygnowałam z olejowania włosów, chciałabym wrócić, ale niestety nie mam zbyt wiele czasu.

Mycie + Odżywianie


Na wiosnę/lato moja pielęgnacja nie jest zbyt skomplikowana, do mycia używam Jedwabiu BingoSpa. Bardzo lubię ten szampon, ponieważ bardzo dobrze oczyszcza włosy i piękne pachnie. Niestety bardzo plącze włosy. Tą wadę niweluje odżywka z Ziaji. Kupiłam  ją dawno temu, ale ostatnio bardzo się polubiłyśmy. Kosmetyk jest bez spłukiwania, ale ja nakładam dużą ilość a potem zmywam letnią wodą. Włosy są bardzo dobrze nawilżone i mięciutkie. Niestety odzywka jest bardzo rzadka i szybko się kończy. Na szczęście jest nie droga, kosztuje ok. 5zł.
Gdy moje włosy są naprawdę suche, zamiast Ziajowego specyfiku, na włosy nakładam maskę do włosów zniszczonych Pilom(W)ax. Jest to skoncentrowana dawka nawilżenia i włosy "piją" ją ekspresowo. Maseczkę zmywam po ok. 5 minutach. Działa na końcówki w kiepskim  stanie i przesuszone pasma. Jest bardzo gęsta, dlatego nie kończy się zbyt szybko. Przy regularnym stosowaniu ledwie co zdążyłam ją wykorzystać przed upłynięciem daty ważności.


 Raz w tygodniu nakładam na włosy ultra nawilżającą lub regenerująca maseczkę.  Zwykle są to te z Biedronki. Jedna saszetka starcza mi na ok. 3 mycia, a włosy mam do połowy pleców. Maseczki są niedrogie, ok.1,50 za jedną i można wybierać spośród trzech rodzajów. Ja używam wszystkich i bardzo mi to odpowiada. Maseczki spełniają swoje zadania, nawilżają i dyscyplinują włosy. Nie obciążają ani nie przetłuszczają pasm. Są idealne w podróż, bo zmieszczą się do najmniejszej kosmetyczki. 



Inne


Przed każdym wyjściem z domu na połowę włosów(od uszu w dół) rozprowadzam dwie-trzy krople olejku nawilżającego z Dove. Bardzo dobrze radzi sobie z suchymi końcówkami i sprawia, że fryzura wygląda ładnie i schludnie. Plusem jest też piękny zapach. Sprej Pilomaxu używam przed suszeniem bądź lokowaniem włosów. Chroni je przed temperatura, dodatkowo nawilżając i regenerując. Używam go także gdy nie mogę rozczesać włosów i łatwiej mi układać fryzurę, gdy włosy sa ciut wilgotne.

Czasem używam też suchego szamponu i lakieru, ale to nie jest już pielęgnacja włosów, więc nie dołączyłam tych rzeczy do postów :*

Dziękuję za przeczytanie i zapraszam do śledzenia mnie na snapie: dominikagiee



piątek, 29 maja 2015

LoveDove czyli recenzja kostek myjących :*

LoveDove czyli recenzja kostek myjących :*
Hej :* Wczoraj Dove, dzisiaj Dove :D Cóż poradzić, trzeba nadrobić zaległości i nie marudzić :) 
W przyszłym tygodniu będzie Wiosenny tag. Bardzo mi się spodobał, ale chyba muszę się pospieszyć, bo w końcu przyjdzie lato i nici z tego tagu, chociaż mam już zdjęcia :)




Kostek Dove używam przede wszystkim do mycia rak. Mam bardzo suche, często podrażnione dłonie. Zdarza się, że są pokryte suchymi plackami, wymagającymi porządnego nawilżenia. W domu używam przeważnie Białego Jelenia, który radzi sobie niezwykle przeciętnie i po każdym myciu muszę nakładać  tonę kremu nawilżającego, aby te dłonie "jakoś" wyglądały. kostek używam kilka razy dziennie, mają ergonomiczny kształt i nie wypadają dłoni. dobrze zmywają brud i co najważniejsze pielęgnują skórę. Praktycznie zrezygnowałam z kremów, tak teraz ładnie wyglądają. Zapach jest przepiękny. Najbardziej do gustu przypadła mi kostka kokosowa, razem z płynem tworzą cudny tandem pielęgnacyjno-myjący. Polecam! :)


Można je kupić np. w Rossmannie za ok. 3-4 zł :)


Przypominam o stronie :) ---> https://www.testujdove.pl

czwartek, 28 maja 2015

Wielka Trójka czyli recenzja żeli Dove :*

Wielka Trójka czyli recenzja żeli Dove :*
Hej :* Dzisiaj mam dla Was recenzję trzech żeli z Dove. Dostałam je przy okazji promowania akcji "Narodove piękno", wcześniej nigdy ich nie testowałam. Zawsze stawiałam na żele z Apartu :D 
Teraz to chyba nie zamienię Dove na żadne inne żele. :D



Dove Deeply nourishing, odżywczy żel pod prysznic 



Dove Go fresh Revitalising z mandarynka i kwiatem tiare


 Dove Purely Pampering Kokos i kwiat jaśminu



 Żele zrecenzuję razem, gdyż były do siebie bardzo podobne. Po pierwsze, kosmetyki są w wygodnych butelkach z otwarciem typu "klik" Łatwo się aplikuje odpowiednią ilość produktu. Konsystencje są gęste, dobrze się pienią i porządnie myją skórę. łatwo się rozprowadzają po wilgotnej skórze i nie spływają od razu po nałożeniu. Spłukują się dobrze, nie zostawiają lepkiego filmu, ale skóra jest nawilżona. Nie podrażniają bardzo delikatnej skóry z AZS. Myłam nimi moje "zmiany" i jak najbardziej na plus, bo nic się nie pogorszyło ani nie podrażniło.  Dobre dla alergików. Ładnie pachniały, zostawiały swój zapach na bardzo długo. Wydajne, bo gęste, nie trzeba dużo, żeby się dobrze wyszorować :)
Jak dla mnie super :) 

+ mam dla Was ciekawa wiadomość :)
Możecie przetestować żele Dove za darmo. Wystarczy, że kupicie żel, zachowacie paragon, wypełnicie formularz na stronie Dove. wtedy otrzymacie produkt gratis(tylko JEDEN!)
Więcej informacji:

piątek, 15 maja 2015

Powiedz "Jestem piękna" - Kampania "NaroDove piękno" :*

Powiedz "Jestem piękna" - Kampania "NaroDove piękno" :*
Jestem Piękna! Kiedy ostatnio wypowiedziałaś te zdanie? Pewnie dawno temu, abo .... nigdy! :o 
Muszę przyznać, że akceptuję siebie i swój wygląd, ale trudno mi powiedzieć o sobie, że jestem piękna. Raczej zwykła, normalna, przeciętna. 
Kampania Dove "Narodove piekno" chce udowodnić, że każda z nas jest piękna na swój własny sposób. Uważam, że to bardzo fajna akcja, zmuszająca przede wszystkim do zastanowienia nad sobą. Uważam, że większość Polek zbyt rygorystycznie podchodzi do oceniania swojego ciała, jak i wnętrza. Chcemy być idealne, jednocześnie wiedząc, że ideałów po prostu nie ma. Piękno to nie tylko wysportowana sylwetka, długie włosy, mały nos. Piękno to też to kim jesteśmy wewnątrz, cały nasz całokształt. Każdy jest inny i piękny na swój własny sposób, wystarczy to dostrzec. Zawalcz z przekonaniem o swojej przeciętności. Może nie jesteś taka jakbyś chciała być, ale to nie powód, żeby nienawidzić swojego ciała. Szczęśliwy człowiek to taki, który żyje w zgodzie ze sobą. Powiedz sobie i światu "Jestem Piękna!". Kochaj siebie, nie krzywdź się. Zlekceważ presję bycia najpiękniejszą, nie porównuj się do nikogo, kochaj siebie i swoje życie. Jeżeli zastanowiłaś się nad tym, co sprawia, że czujesz się piękna, zapraszam na stronę Dove, gdzie możesz poprzez kliknięcie oznajmić światu, że dostrzegasz swoje piękno. 

Zapraszam również do przeczytania felietonu Doroty Wellmann, ambasadorki Akcji :)




Jeżeli wiecie, czemu jesteście piękne, <TU> możecie zaprojektować swoją koszulkę(być może ją wygracie :))


Ja już powiedziałam "Jestem Piękna" A Ty? :)


Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger