Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lipca 2017

Nawilżające mleczko do demakijażu twarzy Hydra Vegetal od Yves Rocher

Nawilżające mleczko do demakijażu twarzy Hydra Vegetal od Yves Rocher
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję mleczka do demakijażu z Yves Rocher :)

Nawilżające mleczko do demakijażu twarzy Hydra Vegetal od Yves Rocher


Moja Opinia:
Mleczko jest w plastikowej, przezroczystej butelce z napisami oraz zamknięciem typu klik. Dzięki transparentności opakowania, możemy bez trudu zobaczyć ile jeszcze nam go zostało :) Mleczko ma lekką, nietłustą konsystencję w kolorze baby blue. Dobrze rozprowadza się na waciku, jeszcze lepiej na twarzy. Pachnie delikatnie i jednocześnie przyjemnie i nie dusząco. Jeżeli chodzi o działanie, to kropla wielkości orzecha laskowego zmywa porządnie cały makijaż, nawet ten wodoodporny. Demakijaż jest szybki, mleczko nie pozostawia tłustego filmu, tylko przyjemne uczucie chłodzenia i świeżości. Skóra jest mocno nawilżona, często nie używam kremu po demakijażu, bo mleczko tak dobrze sobie radzi. Po zmywaniu makijażu oczu, powieki nie są ściągnięte ani zaczerwienione, nie występuje żadne łzawienie ani "film" na powierzchni oka (nie wiem jak to nazwać). 
Wydajność jest naprawdę dobra, z dostępnością nie ma problemu (internet lub sklepy YR stacjonarne) i cena przystępna (ok. 20 -30 zł)



środa, 18 marca 2015

Mleczko do demakijażu Fitomed

Mleczko do demakijażu  Fitomed
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję mojego mleczka do demakijażu. Przez kilka lat moimi ulubieńcami była Bioderma i Ziaja. Potem przeżyłam chwilowy "romans" z Maybelline, Dermedic i Akuną. Ostatecznie sięgnęłam po mleczko do demakijażu Fitomed. Uwielbiam ta firmę, współpracuję z nią od dawna i jestem wierna paru produktom tej firmy(m.in odżywkom, glinkom i płynom). A czy mleczko przypadło mi do gustu? Zobaczycie niżej :D

Mleczko ziołowe nawilżająco-oczyszczające 2w1 do demakijażu Fitomed

Można kupić je <TUTAJ> w cenie 9,50 za 200ml

Opinia Producenta:
Głównymi składnikami tego delikatnego mleczka do demakijażu są wyciągi z lukrecji i szałwi. Zmywa ono doskonale intensywny makijaż dzięki zawartym naturalnym substancjom oczyszczającym - lukrecja posiada właściwości nawilżające, szałwia oczyszczające. Ponadto mleczko zawiera alantoinę, d-panthenol, witaminy, olej z winogron. Dzięki swojej lekkiej konsystencji mleczko nie rozciąga skóry podczas zmywania, nie zatyka też porów. Można je stosować do cery suchej, mieszanej, a nawet tłustej. 

Moja opinia:
Mleczko otrzymuje w klasycznym, dla Fitomedu opakowaniu czyli: plastikowa butelka+ urocze ornamenty "vintage". Transparentność butelki daje nam wgląd w ilość zużywanego kosmetyku, a zamknięcie typu "klik" ułatwia stosowanie. Mleczko ma delikatną, kremową konsystencję. Dobrze się nakłada, nie spływa z buzi. Zmywam nim cały makijaż, uprzedzam, że nie jest on ciężki, bo na co dzień używam tylko kremu bb, pudru, różu i tuszu. Mleczko dobrze sobie z nim radzi, idealnie rozpuszcza tusz, rano nie ma efektu pandy :D Nie zostawia filmu na twarzy, ale dobrze nawilża twarz. Czasem nawet nie nakładam kremu :) Kosmetyk nie podrażnia ani nie zatyka porów. Wręcz leczy i koi podrażnione miejsca. Nie szczypie w oczy, a delikatnie wszystko zmywa. Działa jak rasowy krem pod oczy. :) Wydajność jest super bo na całą buźkę wystarcza mi kropla wielkości zielonego groszku. Zapach ma delikatny, ziołowy, spodoba się nawet wrażliwym nosom.Myślę, że zamówię go ponownie, bo jest o wiele lepszy niż zmywaki Maybelline i Ziaji(które zostawiały paskudny film). 



sobota, 23 listopada 2013

Demakijaż samą wodą? Da się! :)

Demakijaż samą wodą? Da się! :)
Hej :) Dzisiaj pokażę Wam czym zmywam makijaż :) 
Ogólnie uwielbiam się malować, to dla mnie bardzo ważne, aby wyglądać dobrze. Ale na noc trzeba wszystko porządnie zmyć. Przecież położyć się spać w makijażu, to jak władować się do łóżka z brudnymi butami i kurtką. Skórze trzeba dać się zregenerować, odpocząć. Dlatego demakijaż to jeden z najważniejszych punktów codziennej pielęgnacji twarzy :) Kilka miesięcy temu dostałam do testów ściereczki do demakijażu Glov. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, bo jak zwykły kawałek materiału może zmyć ciężki makijaż? Produkt Glov dał radę, ale resztę szczegółów znajdziecie w recenzji poniżej :)

GLOV



Po pierwsze muszę powiedzieć, że Glov występuje w dwóch wersjach:podróżnej i klasycznej. Obie opcje mają takie same właściwości., różnią się tylko kształtem .Wersja podróżna jest mniejsza i wygląda jak miniaturowa myjka, natomiast wersja klasyczna jest w formie zwykłej ściereczki :) Obie są tak samo wygodne, ale ciesze się, że wersja podróżna istnieje. Bez  niej demakijaż na wyjeździe nie byłby taki łatwy.
Można je kupić <tutaj> w cenie ok. 50(klasyczna) i 40(podróżna)

Moja opinia:
Po pierwsze do demakijażu potrzebujemy tylko wody! Żadnych mleczek , pianek czy śmietanek. wystarczy ciepła woda z kranu. To idealny pomysł dla leniwych i zapominalskich. Żeby zmyć makijaż moczymy ściereczkę i normalnie zmywamy makijaż. Po "operacji" myjemy ją w antybakteryjnym mydle, i wieszamy w przewiewnym miejscu. Niestety ściereczka dość długo schnie :(  
Produkt Glov jest delikatny, miękki i nie podrażnia skóry. Szybko i efektywnie pozbywa się makijażu, zostawia trochę tuszu na rzęsach, ale zawsze domywam go micelem z Biodermy. Rękawiczka jest bardzo wygodnym rozwiązaniem,  niezbyt tanim, ale dobrym. Starcza na ok. 3 miesiące. Skóra po niej jest świeża i czysta. Nie podrażnia oczu, co jest dla mnie bardzo ważne. Uwielbiam go! Tylko cena, która jest zbyt wysoka dla mnie, nie pozwoli mi go kupić ponownie :(

Podsumowanie: 9/10

Zdjęcia:








Wersja klasyczna:


Wersja podróżna:



Dziękuję firmie Glov za podarowanie mi produktów do recenzji. Recenzja była subiektywna.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bubel: Płyn micelarny Pat&Rub+paczka od o.zone

Bubel: Płyn micelarny Pat&Rub+paczka od o.zone
Hej :) Dzisiaj kolejna recenzja, bo mam wielkie zaległości, jeżeli chodzi o tego typu posty. Po drugie, wreszcie doszła do mnie paczka od firmy o.zone! Szła aż miesiąc, a wszystkiemu winna jak zwykle Poczta Polska. Na szczęście wszystko dotarło całe i zdrowe. Będzie trochę testowania, ale moje włosy nie mogą się już doczekać! :)
A teraz kilka słów o płynie do demakijażu twarzy firmy Pat&Rub. Testowałam go dość długo, bo około 2 miesiące, ale myślę, że to dobrze, bo przynajmniej porządnie poznałam jego właściwości :) Zapraszam na recenzję ;)


Pat&Rub Płyn Micelarny Face

Kosmetyk możemy kupić w Sephorze albo na stronie Pat&Rub w cenie 60zł za 200ml. 

Opinia Producenta:

Perfekcyjnie oczyszcza nawet bardzo wrażliwą cerę. Nadaje się do zmywania makijażu oczu.
Kosmetyk w 100% naturalny i hypoalergiczny. Ma właściwości łagodzące, nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry. Zawiera kojącą podrażnienia i tonizującą wodę różaną, wodę rozmarynową o właściwościach antyseptycznych, łagodzącą wodę lawendową oraz micele Sphingosomes Moist, które łączą właściwości pielęgnacyjne i oczyszczające.
Woda różana* - 15% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża.
Woda rozmarynowa* - 10% - działa antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie.
Sphingosomes Moist* - 10% - oczyszcza przy jednoczesnym zachowaniu naturalnej równowagi skóry, silnie nawilża, poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry.
Woda lawendowa*- 5% - łagodzi podrażnienia.
Mydlnica * - 5% - działa łagodząco i przeciwzapalnie, oczyszcza.
* Wszystkie surowce, z których skomponowany jest płyn micelarny mają certyfikat naturalności.

Moja opinia:


Opakowanie:
Bardzo poręczne opakowanie,  bo jeżeli chcemy korzystac z produktu musimy przekręcic górną zatyczkę butelki. Dzięki temu nic nam się nie wyleje bez kontroli :) Buteleczka jest esetyczna i cieszy oko, a przy tym jest solidnie wykonana.

Zapach:
Ziołowy, deliktany, ale ja go nie polubiłam, bo zwyczajnie nie lubię ziół. 

Konsystencja:
Woda

Kolor:
Jasnozielony, wpadający w żółty, ale nie zostawia żadnych śladów na twarzy. 

Działanie:
Kosmetyk przeciętnie sobie radzi z makijażem na twarzy, na oczach jest jeszcze gorzej. Żeby coś zeszło trzeba porządnie trzeć, a pozostałości make-up'u wnikają w skórę i potem nawet porządnym micelem nie można ich zmyć :(  Ogólnie płyn rozmazuje tylko makijaż ,w ogóle go nie zmywając. Może i ma perfekcyjny skład, ale z twarzy  nic nie zmyjesz. Poza tym powoduje dziwne mrowienie ust(!). Zauważyłam natomiast, że znikają po nim suche skórki i twarz się nawilża :P Poza tym naprawdę koi, ale raczej jako tonik niż płyn(pocieranie i ścieranie daje okropny efekt twarzy-buraka). Bardzo, bardzo się zawiodłam

Wydajność:
Słaba, bo trzeba zużyć góry wacików, żeby zmyć twarz(jakieś 10, jak liczyłam)

Skład:


Podsumowanie:
 Drogi bubel! Nigdy więcej. 

Ocena: 3/10




 + paczka od o-zone


A Wy? Miałyście takiego demakijażowego bubla, jak ja?










czwartek, 18 października 2012

Moje produkty do demakijażu-wybierz które mam zrecenzować :)

Moje produkty do demakijażu-wybierz które mam zrecenzować :)
Chcę żebyście mieli odrobinkę wkładu w mojego bloga i pytam się, którą recenzję kosmetyku chcielibyście przeczytać?
zapraszam do odpisywania w komentarzach :)


Ten z Ziaji został już zrecenzowany, ale wklejam linka:
tu 

niedziela, 14 października 2012

Demakijaż z Ziają :D

Demakijaż z Ziają :D
Dzisiaj pora na jakąś małą recenzję. A mianowicie moje ukochane mleczko micelarne do demakijażu Ziaja. Mogę się założyć że kosmetyk wyląduje w denkach, bo już jestem na półmetku :) Płyn dała mi babcia, która kupowało coś w drogerii i takową Ziaję dostała w gratisie. A że babcia już się nie maluje, kosmetyk oddała mi. I świetnie zrobiło to mojej skórze :P Zapraszam na recenzję :)



Mleczko Ziaja jest dostępna w małych drogeriach, Rossmanach oraz większych supermarketach. Jest tania, kosztuje z 7-10zł. Jest w plastikowym, biało-zielonym opakowaniu. Ma fajne otwarcie, nie wylewa się za dużo. Estetyczne napisy ładnie zdobią buteleczkę. Wszystko minimalistycznie, jak lubię :)
Konsystencja jest dość zwarta, nie rozlewa się i nie wpada niespodziewanie do oka. Mleczko jest białe, hypoalergiczne, co jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ często dostaje uczulenie od perfumowanych, kolorowych produktów :(
Mleczko świetnie radziło sobie ze zmywaniem mojego make-up'u. Zmywało wszystko, oprócz eyelinera z Essence. Ale po kilkakrotnym potarciu z  nim też dawało sobie radę :) Bardzo dobra jest też wydajność  chociaż bez zbytnich rewelacji. Jak na produkt za taka cene Ziaja daje radę :P


Znowu mi się zdjęcia poprzekręcały :( 

Miałyście kiedyś ten płyn?

piątek, 3 sierpnia 2012

Zakupy w Ives Rocher i nowa współpraca :)

Zakupy w Ives Rocher i nowa współpraca :)
Wczoraj byłam na zakupach w Warszawie. Było fantastycznie i nawet nie bardzo upalnie. Kupowałam sobie nowe okulary(mam cholernie dużą wadę i nic nie widzę bez nich). Wybrałam śliczne, niebieskie, grube oprawki, wyglądające jak ray bany :)W przyszłym tygodniu odbiór! Pokażę je Wam na blogu potem :P
Jeżeli kojarzycie książeczki rabatowe z Ives Rocher, to już wiecie czemu tak się obkupiłam w nim. Postawiłam na demakijaż i wybrałam dwa żele do zmywania twarzy i oczu w cenie jednego, płyn do demakijażu wrażliwych oczu z 30% rabatem, lakier(piękna śliwka!)z 30% zniżka i dostałam za zrealizowanie 4 kuponów wodę kokosowa za jeden grosz :) Oczywiście z pomocą mamy, która zrealizowała czwarty kupon. Na bazarku kupiłam jeszcze 2 kredki Ediit(biała i perłowo beżowa) oraz zmywacz do paznokci. 
Wczoraj doszła do mnie paczka od Sudopharmy, która zawiązała ze mną współpracę. Bardzo się ciesze, ponieważ lubię sudomax i miło mi będzie go testować :)
Zaraz obiecany post ciucholandowy, spodziewajcie się zalewu ciuszków:)



Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger