Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2015

Recenzje: Krem do rąk i Balsam relaksujący Akuna

Recenzje: Krem do rąk i Balsam relaksujący Akuna
Hej :* Dzisiaj pokażę Wam kolejne kosmetyki ze Smartbox'u Akuny. Smartbox to taki zestaw mini produktów, które idealnie nadają się na mniejsze i większe podróże. Teraz przyszła kolej na balsam relaksujący i krem do rąk. Mam nadzieję, że z przyjemnością przeczytacie recenzje :)


Balsam relaksujący Akuna- Balsam to dla mnie prawdziwy niewypał, najgorszy kosetyk ze Smartboxu. Po pierwsze jego zapach nie relaksował, był okropny. Mocno duszący, koszmar! Konsystencja była bardzo rzadka, trzeba wylać mnóstwo produktu, aby porządnie się wysmarować. Mało wydajny, zostawiał lepki filtr, zapychał skórę. Okropieństwo :/ 

Balsam do rąk Akuna- Bardzo fajny, przyjemny balsam. Lekka konsystencja, znośny zapach :) Balsam szybko się wchłaniał, nie zostawiał żadnego filmu. Po zastosowaniu dłonie były bardzo miękkie, delikatne i nawilżone. Na długo! :) Nie wiem, co więcej mogłabym o nim napisać, bo krem jak krem, krzywdy nie zrobił, ale dobrze nawilżył :)





niedziela, 12 października 2014

Mini recenzje: kosmetyki dla dłoni od Superkoszyk.pl

Mini recenzje: kosmetyki dla dłoni od Superkoszyk.pl

Hej :) Dzisiaj zapraszam Was na zbiór recenzji kosmetyków z paczki od superkoszyk, które zostały mi jeszcze do zrecenzowania. W skład "fantastycznej" czwórki wchodzą: krem do rąk oraz wazelina Ziaja, mydełko i zmywacz(dwa zwyklaczki, recenzja będzie naprawdę bardzo krótka). Zapraszam:)

Zmywacz bezacetonowy z olejkiem z wiesiołka


Moja Opinia:
Zmywacz kosztuje około 2zł za 50ml. Jest w szklanej buteleczce z czerwoną zakrętką.Najzwyklejszy zmywacz, który jednak minimalnie wysusza paznokcie, ale za to porządnie zmywa. Mało wydajny, zużywa się migiem. Okropnie śmierdzi, jak każdy tego typu kosmetyk.



Attis mydełko do rąk


Mydełko jest malutkie, kosztuje około 70 groszy. Idealne na kilkudniowe wyjazdy. Spotykałam go też w różnych hotelach. 
Przyjemnie pachniało, dobrze myło. Nie wiem, co jeszcze mogłabym o nim napisać. Na pewno nie nawilżało, ale też nie wysuszało. Mało wydajne

Wazelina biała Ziaja


Moja  Opinia:
Wazelinę można kupić wszędzie w cenie ok 2-3zł. Dla mnie to przede wszystkim kosmetyk wielozadaniowy. Stosuję go do ust(na mróz, spierzchnięcia, żeby dodać blasku), na suche kolana/łokcie(gruba warstwa sprawdza się znakomicie) i na dłonie(wspaniale nawilża). Można ją stosować także na rzęsy, ale ja na nie stosuję odzywkę Bodetko Lash, o której Wam niedługo opowiem.  Nie ma koloru ani zapachu. Pudełeczko, jest małe i bardzo praktyczne słoiczek ułatwia kompletne wykorzystanie produktu :)
Jest bardzo wydajna, moje pierwsze opakowanie używałam 2 lata. 
Na jej bazie tworzę również własne pomadki i błyszczyki :) Niezastąpiona!



Krem do rąk Ziaja z ceramidami i koncentratem lipidowym

 
Krem można kupić m.in w sklepie Ziaja w cenie ok. 4zł za 100ml.

Moja Opinia:
Ma nieco straszną nazwę, prawda? :) Na szczęście w samym kremie nie ma nic strasznego. Jest ukryty w miękkiej buteleczce z ładnym ornamentem na środku. Krem jest spory, trochę za duży na moją torebkę. 
Ładnie pacnie,ale zapach nie pozostaje długo na skórze,maksymalnie pół godziny, czasem krócej. Szybko się wchłania, ale mimo nawilżenia, jest krótkodystansowcem. Po kilku godzinach ręce znowu wymagają reanimacji. Zdecydowanie wolę produkty Palmera i Pat&Rub'u, one to potrafią porządnie nawilżyć. Ziaja to zwyklaczek, na "lepsze dni" naszych dłoni, kiedy nie muszą dostać dawki nawilżenia. Ze względu na dość rzadką konsystencję i potrzebę częstego stosowania, wydajność jest kiepska. 





**Zapraszam na FP <KLIK>**
**oraz na Instagram <KLIK>**

sobota, 29 czerwca 2013

Co warto kupić w Norwegii?: Cudo-krem :)

Co warto kupić w Norwegii?: Cudo-krem :)
Hej :) Pierwszy dzień wakacji rozpoczęty! :) Wczorajszy post wywołał kilka kontrowersji, które chciałabym sprostować :) Cieliste rajstopy toleruję, ale takie niebłyszczące i nigdy do odkrytych butów :) A krytykę, owszem ,toleruję, ale na poziomie :) I drogie anonimy, podpisujcie się, bo potem zachodzą pewne niejasności :) Wszystkich mających do mnie żal, przepraszam :) Dzisiaj będą dwie recenzje :) Outfit będzie jutro albo pojutrze, bo nie wiem czy w niedzielę wyrobię się z czasem :)

Na dzisiaj zaplanowałam recenzję kremu do rąk, który przywiozłam z Norwegii
 Kupiłam go w małym sklepiku w Norwegii w cenie 15zł, za 30ml. Pewnie jest dostępny na E-bay'u, ale nie sprawdzałam. 

Moja opinia:
Krem wygląda niemalże tak jak sławne mazidła z L'Occitane, lecz trochę się różni :) Ma wygodną plastikową tubkę z ciekawą zakrętką. Tubka jest naprawdę urocza.Z tyłu ma wszelkie informacje, czyli jakie ma właściwości i skład. Ogólnie opakowanie ocenię na plus :) Zapach ma typowo herbaciany, jak ten olejek z drzewka herbacianego. Jest mocny, więc kompletnie nie nadaje się do wrażliwych nosów. Pachnie stosunkowo długo, ok. 2 godziny, potem stopniowo się ulatania. Kolor ma biały, taki bardziej mleczno-beżowy :) Konsystencja jest gęsta, rozsmarowuję się okej, nie spływa i nie pozostawia tłustego filmu. Dlatego krem jest baardzo wydajny :) 
Krem przede wszystkim świetnie nawilża nasze dłonie, które stają się jedwabiste i gładkie. Niemal od razu są zregenerowane i miękkie. Krem jest przygotowany do spotkania z suchymi dłońmi, bo jak wiemy, Norwegia jest mroźnym i zimnym krajem :) Krem może nie jest najlepszy pod słońcem, ale uwiódł mnie swoją mocą nawilżania :)

Jeżeli będziecie w wakacje w Norwegii, koniecznie go sobie zakupcie, Miss poleca :)

Skład:
 Działanie:
 "Otwarcie":
 Opakowanie:
 Konsystencja:
A Wy? Co zawsze kupujecie na wakacjach? :)

sobota, 25 maja 2013

L'Occitane pod lupą: kremy do rąk

L'Occitane pod lupą: kremy do rąk
Hej :) Dzisiaj opowiem Wam o moich trzech kremikach od L'ccitane. Oprócz nich, nie mam nic z tego sklepu. Uważam, że jest bardzo drogi i zwyczajnie mnie nie stać  Ale jak nadarzyła się okazja to spróbowania tych pyszności, to oczywiście poleciałam niemal pierwsza by odebrac kremy :) I z miejsca się w nich zakochałam. a dlaczego? Same zobaczycie :)


L'Occitane



Kremy można kupić w wersji 30ml, 150ml za 30zł oraz 90zł. 

Moja opinia:

Krem do rąk z masłem Shea 

Krem jest w metalowej tubce z interesującym korkiem. Wszystko jest bardzo estetyczne i ubogie w kolory. Z tyłu mamy wszelkie informacje, które są potrzebne do użytkowania kremu. Zapach określiłabym jako mydlany, długo utrzymujący się na skórze. Mimo to nie jest bardzo uciążliwy. Krem ma kolor biały, a jego konsystencja jest gęsta, treściwa , ale szybko się wchłania i pozostawia tłustej warstwy. Bardzo wydajny, bo wystarcza bardzo mało, żeby porządnie wsmarować go w dłonie. Bardzo dobrze nawilża, pozostawia gładką, delikatną skórę. Koi i łagodzi podrażnienia. Nadaje się nawet to bardzo suchej, popękanej skóry. Krem oceniam na 8/10. Niestety nie kupię ponownie, bo jest drogi, wolę tańsze odpowiedniki. 

Krem do rąk Peonia

Krem, tak samo jak wszystkie ma aluminiowe  elastyczne opakowanie. Na wierzchu tubki jest zdjęcia różowych płatków kwiatu, a nazwa napisana jest piękną, romantyczną czcionką. 
Zapach jest cudny, bardzo kwiatowy, ale nie nachalny. Wsmarowywanie to przyjemność :) Najchętniej wklepałabym go w całe ciało :) Eteryczna esencja utrzymuje się pół dnia :) Krem ma kolor biały, a jego konsystencja jest rzadka, dlatego często wylewa się z opakowania i przez to nie jest zbyt wydajny. Wchłania się migiem i od pierwszych chwil generalnie nawilża. Mam po nim piękne, wypielęgnowane dłonie. Oceniam na 9/10, tylko szkoda, że drogi. 


Krem do rąk Kwiat Wiśni

Krem tak jak poprzednicy ukryty jest w metalowej tubeczce z uroczym malunkiem, w postaci różowych kwiatów. Czcionka i estetyczność jak zwykle mnie zachwyca. Cóż poradzić  uwielbiam piękne kosmetyki! 
Zapach jest typowo wiśniowy, ale czuję w nim także inne aromaty(nieokreślone, ale słodko-gorzkie). Zapach relaksuje i długo się utrzymuje, nie uciążliwy ale baardzo piękny i kojarzący się z drzewami wiśniowymi, pokrytymi pastelowymi kwiatami. Konsystencja jest bardzo rzadka i transparentna. Mimo to nie wiele wystarczy do wsmarowania w obie dłonie. Krem trochę się wylewa z opakowania, co jest małym minusem. Poza tym krem cudownie nawilża i chroni dłonie przed kolejnymi urazami, ze strony mrozu albo słońca. Bardzo fajnie koi zmęczone i podrażnione ręce. Wydajność jest w porządku. Mimo to i tak nie kupię, bo jak pewnie zdążyłyście przeczytać wcześniej, powodem jest zbyt wysoka cena. 


Nakrętka oraz tubka


Konsystencja oraz kolor(kolejność wg. opisu)


Miałyście z nimi styczność? Jakie kremy do rąk lubicie? :)

sobota, 27 kwietnia 2013

Kokosowa rozkosz- czyli hit za 5zł!

Kokosowa rozkosz- czyli hit za 5zł!
Hej :) Dzisiaj byłam na spotkaniu bloggerek warszawskich i było fenomenalnie! Ludzie jak zawsze weseli i uśmiechnięci, ciekawa prezentacja pani z Pat&Rub a także pyszne jedzenie i prezenty. Bardzo dziękuję Magdzie, czyli organizatorce za naprawdę świetną zabawę i doskonałą organizację :) Jesteś genialna!
A teraz pora na ostatni kosmetyk Barwy, który dostałam w ramach współpracy, oczywiście każda recenzja jest subiektywna, nie mogłabym okłamywać moich czytelników. A teraz pokażę Wam kokosową rozkosz-czyli krem do rąk :P

Kokosowy Krem do rąk Barwa
Barwa, Miss, Krem pielęgnacyjny do rąk i paznokci z ekstraktem z kokosu (nowa wersja)

Z racji tego że blogger nie może załadowac zdjęcia kremu, fotka z netu. 

Krem można kupić w drogeriach, supermarketach i sklepie Barwy(internetowym), w cenie ok. 5zł za 100ml. 

Opinia Producenta:

"Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry rąk i paznokci. Dzięki zawartości ekstraktu z orzecha kokosowego intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia powstałe na skutek przesuszenia. Zawartość alantoiny i gliceryny sprawia, że skóra jest gładka, miękka i elastyczna. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. 
Szczególnie polecany dla skóry delikatnej, wymagającej ukojenia. "

Moja opinia:


Opakowanie:
Krem jest w elastycznej, plastikowej tubce z wygodnym otwarciem. Apetyczny kokos na przodzie opakowania zachęca do kupienia i spróbowania :) Balsam nie otwiera się samoistnie i nie brudzi nam torebki, co jest bardzo wygodne, bo lubię mieć krem zawsze przy sobie.  Ogólnie tubka jest bardzo ładna i wygodna, nie ma jej nic do zarzucenia.

Zapach
 Co do zapachu, jest bardzo przyjemny  i dość długo utrzymuje się na skórze. Naprawdę pachnie soczystym  i świeżym kokosem! Coś dla fanek tego pysznego owocu. 

Kolor:
Zwykły, biały

Konsystencja:
Dosyć gęsta, ale dobrze się rozsmarowuje, nie spływa, idealnie się z nim współpracuje

Działanie:
Krem nakładam zawsze rano, wieczorem i po umyciu rąk. Bardzo pilnuję, aby dłonie nigdy nie były przesuszone, bo przecież skóra  na tych rejonach ciała starzeje się jako pierwsza. wolę uniknąć dłoni staruszki i dbać o nie od teraz :) Także krem był porządnie wytestowany, przed napisaniem opinii. 
Stwierdzam, że bardzo dobrze nawilża i sprawia, że dłonie są gładkie i miękkie. Wchłania się w miarę szybko, bez pozostawienia białego, tłustego filmu, przez co jest bardzo praktyczny.  Uczucie solidnego nawilżenia utrzymuje się długo, dzięki temu czuję się bardzo komfortowo :)  

Wydajność:
 Bardzo dobra, kremu nie trzeba wiele do porządnego wysmarowania obu dłoni. 

Skład:

Podsumowanie: 
Tani, ale bardzo dobry krem. Nic tylko próbować inne zapachy, a nuż będą takie jak ten :)

Ocena: 10/10


A wy? Jakie kremy do rąk lubicie i stosujecie?



sobota, 6 kwietnia 2013

Naturalny krem oliwkowy Ziaja- hit czy kit?

Naturalny krem oliwkowy Ziaja- hit czy kit?
Hej :) Dzisiaj pora na recenzję  bo wczoraj takowej nie było(za to pojawił się outfit!). Pogoda się poprawia, mam nadzieję na przynajmniej 15 stopni za tydzień :) Chcę wreszcie nosić mój ukochany trencz i dać odpocząć włosom od czapki, przynajmniej by się nie puszyły :P 



Naturalny krem oliwkowy Ziaja


Krem można kupić wszędzie, widziałam go i w aptece  i w drogeriach, w supermarketach i małych sklepikach. No i oczywiście w internecie :)
W opakowaniu znajdziemy  50ml, cena to ok.3-5 zł, czyli nie drogo :)

Opinia Producenta:
"Uzupełnia niedobór cennych substancji odżywczych. Wzmacniając płaszcz lipidowy działa ochronnie na skórę. Regeneruje naskórek i zapobiega nadmiernej utracie wody. Skutecznie łagodzi podrażnienia. 
Przeznaczony do cery normalnej i suchej, a w szczególności do skóry skłonnej do podrażnień i wysuszenia. "

 

Moja opinia:

Opakowanie:
Krem jest zamknięty w zielonym słoiczku, z którego bardzo dobrze się ten specyfik wyjmuje. Kontrolujemy ilość opakowania, bierzemy tyle ile trzeba :) Trochę to niewygodne dla pań z długimi paznokciami, ale pewnie jakoś to przeboleją. 
Krem dobrze się otwiera i zamyka, zewnętrznie jest bardzo estetyczny i nie mam nic do zarzucenia.
Zapach:
Niby oliwkowy, ale jednak trochę chemią zalatuje. Na szczęście szybko się ulatnia.

Kolor:
Mlecznobiały. 

Konsystencja:
Bardzo gęsta, ciężka i ogólnie trudno się rozprowadza. Zostawia biały film i skórę trochę tłustą. Bardzo długo się wchłania.
Działanie:
Krem zapychał mnie na twarzy, więc zastosowałam go na dłonie. Tu sprawdził się o niebo lepiej. Ręce były miękkie, nawilżone i podrażnienia się zmniejszyły. Jest to efekt na ok. 6 godzin, potem znowu trzeba nałożyć porządną warstwę, bo cienka w ogóle się nie sprawdza i poza zostawieniem filmu, nic nie robi. 
Na twarzy, jak już mówiłam się nie sprawdził  ale ja mam cerę mieszaną(ale baardzo przesuszoną), więc polecę go osobom ze skórą po prostu  suchą. W tym przypadku pewnie sobie poradzi. Kompletnie nie nadaje się pod makijaż  bo podkład się na nim bardzo roluje i sprawia straszne problemy! Mimo to do rąk okazał się świetny i na pewno wrócę do niego kolejnej zimy, bo na lato jest zbyt ciężkim smarowidłem :)

Wydajność:
Średnia, wolałabym żeby był bardziej wydajny :)

Skład:
Petrolatum, Aqua (Water), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetyl Alcohol, Ceresin, Lanolin Alcohol, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Limonene, Hydroxycitronellal, Citral, Amyl Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Citric Acid.

Podsumowanie:
Dobry, ale tylko do rąk i w zimę. 

Ocena:
6/10

I jak? Lubicie go? :) A może nie? Jak u Was się sprawdził?





środa, 3 kwietnia 2013

Porzeczkowa (kremowa) królowa!

Porzeczkowa (kremowa) królowa!
Hej:) Dziś ostatni dzień lenistwa i od jutra do szkoły. Dzisiaj pokażę Wam niekwestionowanego króla kremów do rąk, a może królową..?


Krem pielęgnacyjny, rewitalizujący z ekstraktem z czarnej porzeczki Barwa


Krem można kupić w supermarketach, drogeriach, małych sklepikach, etc. Dosłownie wszędzie! Jest bardzo tani, kosztuje zaledwie 4 zł za 100ml.! 

Co mówi o nim Producent:

"Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji rąk i paznokci. Szczególnie polecany do skóry suchej i szorstkiej. Zawarty w nim ekstrakt z czarnej porzeczki zawierający witaminę C, działa na skórę rewitalizująco i odmładzająco. Alantoina wygładza i łagodzi podrażnienia. Krem posiada lekką konsystencję, dzięki czemu bardzo dobrze się wchłania. Systematyczne stosowanie sprawia, że skóra odzyskuje naturalną miękkość i elastyczność.
Kosmetyk przebadany dermatologicznie."


Moja opinia:


Opakowanie:
Krem jest w plastikowej, miękkiej tubce, która pozwala nam bez problemu wydobyć krem. Jeżeli zostaną resztki, tubkę można przeciąć na pół i wygodnie wyjąc resztę. Opakowanie jest nieco tandetne, ale napisy są estetyczne i można je odczytać :)
Zapach:
Piękny, nie za mocny, ale nie znika po 5 sekundach. Pachnie słodko, ale nie mdło. Idealnie wręcz!
Konsystencja:
Lekko zbita, ale kremowa i dobrze się rozsmarowuje na dłoniach. Krem nie pozostawia lepkich rąk, co uważam za mega plus. 
Kolor:
Standardowy, czyli biały jak śnieg :)
Działanie:
Krem dobrze nawilża. Może nie jest to działanie na długie godziny, ale na 2-3 starcza. A potem znowu szybkie rozsmarowanie i kłopot suchych rak z głowy :)Krem nie odnawia rąk, ani na dłuższą metę nie uelastycznia za bardzo, ale nawilżenie w zupełności mi wystarcza. Poza ty, za taką cenę i tak jest naprawdę najlepszy!
Wydajność:
Krem jest wydajny, stosuję go od 3 tygodni i nie widać prawie ubytku.
Skład:
Podsumowanie: Za taką cenę warto kupić!
Ocena: 8/10


 A Wy? Miałyście ją kiedyś? 

P.S Krem dostałam na Spotkaniu Bloggerek od firmy Barwa. Dziękuję :)

I zapraszam na kosmetycznego bloga mojej koleżanki :)

http://Fverliefd-op-mode.blogspot.com

:)





środa, 26 grudnia 2012

Mój HIT 2012 - cudo od Palmer's

Mój HIT 2012 - cudo od Palmer's
Witam Was w ten piękny, słoneczny dzień! Pogoda niemal idealna! A jutro, pora na kolędowanie :) Cóż, będzie jak zwykle fantastycznie! A ja będę aniołkiem, a nie jak co roku diabełkiem :) Mam nadzieję że zarobimy grosza, bo już w sobotę czekają mnie wielkie zakupy w SH :) Wydam wszystko, do cna! A co mi tam! :) A dzisiaj pora na recenzję mojego ukochanego, najlepszego i ważnego w kosmetyczce, kremu do rąk. To mój must have, nie wychodzę bez niego z domu.
Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! I zapraszam na recenzję :)

Firma: Palmer's
Nazwa: Oliwkowy skoncentrowany krem do rąk
Ilość: 60g
Dostępność: W lepszych aptekach, internecie
Cena: ok. 13zł
Od producenta:
Opakowanie: Plastikowe i zielone. Łatwo się otwiera i zamyka. Tubeczka jest na tyle miękka, by wydobywać resztki kosmetyku :) Napisy są czytelne, a szata graficzna przejrzysta i czytelna. Jednym słowem wszystko ładne i estetyczne :)
Zapach: Oliwkowy, ale nie chemiczny. Pachnie delikatnie, zapach ani trochę nie jest męczący!
Konsystencja: Według mnie jest trochę za gęsta, ale nie przeszkadza mi to za bardzo
Skład:
Działanie: Krem stosuję kilka, nawet kilkanaście razy dziennie. Wygląd dłoni od razu się poprawia! Staję się miękkie, delikatne i miłe w dotyku. Krem powoduje większa elastyczność skóry i ręce mniej mi pękają. Na dodatek sprawia wielką ulgę, gdy zostaje zastosowany na naprawdę suchą skórę. Wchłania się błyskawicznie   nie zostawia żadnego filmu. Z nim żadna zima nie jest nam straszna! 
P..S Polecam osobom z AZS(sama ją mam) bo świetnie nawilża zmiany na dłoniach :)
Wydajność: Taka sobie, przy codziennym, wielokrotnym stosowaniu, krem wystarcza na ok. miesiąc :)
Podsumowanie: Mimo kilku wad, krem jest moim ideałem i nieprędko z niego zrezygnuję!
Ocena: 9,8/10

Miałyście go kiedyś? Lubicie tą firmę?




wtorek, 2 października 2012

Denka wrześniowe :)

Denka wrześniowe :)
Trochę słabe mi wyszły denka we wrześniu :( Ale i tak lepsze niż te sierpniowe ;P Zużyłam 5 produktów, z którymi męczyłam się do dawna i jestem bardzo dumna z tego że w końcu mogę wyrzucić je do kosza :)
1. Lawendowy krem Tesco- recenzja tutaj
2. Malinowe mleczko do ciała YR- produkt jak najbardziej udany. Miał piękny nie chemiczny zapach, śmietankowo-różowy kolorek, miał delikatną konsystencję i łatwo się rozprowadzał. Zmartwiła mnie jednak mała wydajność. Zdecydowanie kupię ponownie
3. Tonik Tesco-recenzja tutaj
4. Żel pod prysznic z algami i minerałami Soraya- jak na żel spełniał dobrze swoje zadanie. Mył przyzwoicie, pienił także. Jedynie co mi przeszkadzało to nieco drażniący zapach i kolorek . Opakowanie praktyczne, zamknięcie ujdzie. Wszystko ok bez żadnych fanfarów.
5. Szampon z dodatkiem Henny, Vatika- pierwsze spotkanie z indyjskim szamponem odbyło się bez zgrzytów. Jest fajny, bo dobrze myje włosy, ma dobrą, zwartą konsystencję i świetny skład. Odejmę za małe opakowanie, buteleczkę która ciężko się otwiera i przetłuszczone włosy po 2 dniach :)

Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger