niedziela, 3 czerwca 2018

Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja

 Krem BB do włosów dojrzałych Dove - recenzja
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu BB do włosów dojrzałych od Dove.
Co prawda dawno mnie tu nie było, ale wszystko ze względu na to, że wszystkie rzeczy (szkoła, praca, dom, ślub) nałożyły się i mam bardzo mało czasu na cokolwiek :)

Krem BB do włosów dojrzałych Dove


Moja Opinia:

Krem BB czyli po prostu serum, jest niby przeznaczone do włosów dojrzałych, ale tak naprawdę, myślę, że będzie fajne dla osób, które mają zniszczone lub mocno suche włosy. Ja na początku nakładałam serum na świeżo umyte włosy, ale niestety BB był zbyt ciężki i obciążał moje włosy. Zaczęłam dodawać go do odżywki lub maski i spłukiwać. Włosy są delikatnie bardziej nawilżone, lepiej się rozczesują. Niestety nie zauważyłam spektakularnego odżywienia czy regeneracji. Produkt jest w opakowaniu z pompką, co ułatwia jego stosowanie, ma ładny, delikatny zapach. Ale nie kupię ponownie, ze względu na to, że jego działanie jest minimalne, 



czwartek, 3 maja 2018

Mgiełka Kwiat Wiśni Avon - recenzja :*

 Mgiełka Kwiat Wiśni Avon - recenzja :*
Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was post z mgiełką wiśniową od Avon. Uwielbiam mgiełki, szczególnie latem, kiedy jest zbyt gorąco na perfumy, ale nadal chcę czymś ładnie pachnieć. Avon ma w ofercie świetne mgiełki i są bardzo, bardzo tanie. Zapraszam :)

Mgiełka Kwiat Wiśni Avon


Moja Opinia:

Mgiełka jest w przezroczystej butelce z atomizerem, który dobrze współpracuje i równomiernie nakłada produkt. Grafika jest piękna, mgiełka ślicznie wygląda na toaletce. Spryskuję się nią dwa -trzy razy dziennie, czasem wkładam ją na chwilę do lodówki, żeby się lekko ochłodzić. Zapach jest bardzo ładny, ale na początku przez kilka minut ostro pachnie alkoholem. Gdy alkohol się wywietrzy, pachniemy kwiatowo i dziewczęco. Zapach utrzymuje się ok. kilku godzin, tak do 4-5. Nie wymagajmy wiele od mgiełek za 6zł, bo jak na swoją cenę są całkiem przyzwoite. Mgiełka nie podrazniła mi skóry, ani nie spowodowała alergii (chociaż myślałam, że tak będzie ze względu na lakohol)


środa, 2 maja 2018

Amla olej do włosów Dabur - recenzja

Amla olej do włosów Dabur - recenzja
Hej kochane :* Jutro dodam Wam post z moimi zakupami na Aliexpress, a dzisiaj mam dla Was recenzję mojego ulubionego olejku do włosów, czyli Amli. Zapraszam :)

Amla olej do włosów Dabur


Moja Opinia:

Olej kupiłam w sklepie stacjonarnym, zwykłym zielarskim. Moje włosy są średnioporowate, farbowane na blond. Olej nakładałam na długość włosów i zostawiałam na ok. 3-4 godziny, Potem zmywałam dwa razy szamponem i nakładałam jakąś odżywkę z prostym składem.  Olejek miał kolor zgniło zielony, nakładał się bardzo dobrze, ale specyficznie pachniał. Mi zapach się podobał, ale mój Narzeczony nie był zachwycony, Olej nakładałam 2 razy w tygodniu w okresie zimowym, żeby włosy były miększe i lepiej się rozczesywały. Dla mnie olej był naprawdę genialny, włosy były miękkie, pełne blasku i naprawdę mega nawilżone. Olej dobrze się zmywał i nie przyciemniał włosów. Nie mogę na nic narzekać :)



wtorek, 1 maja 2018

Krem do twarzy pod prysznic Eveline - wielki niewypał

Krem do twarzy pod prysznic Eveline - wielki niewypał
Hej :* Dzisiaj mam dla Was recenzję kremu do twarzy pod prysznic :* 
Zapraszam :)

Krem do twarzy pod prysznic Eveline


Moja Opinia:

Jestem fanką wszelkich balsamów, pianek i różnych nawilżających cudów pod prysznic, więc gdy zobaczyłam ten krem natychmiast go kupiłam. Pamiętam, że było to tuż przed coroczną wycieczką nad morze, na którą go zabrałam. Posiadam cerę mieszaną z przewagą suchej, i niestety po pierwszym zastosowaniu wiedziałam, że ten krem to nie będzie wystarczająco. Po umyciu buzia była lekko ściągnięta, może nie tak jak po umyciu zwykłym żelem, ale poczucie dyskomfortu było nadal. Konsystencja była taka jak typowego mleczka, zapach delikatny, dobrze się zmywało i nakładało. W zasadzie użyłam go tylko 15 razy, potem służył mi jako balsam pod prysznic, ale do całego ciała, niestety nie mogłam ścierpieć tego dyskomfortowego ściągnięcia i wróciłam do tradycyjnego kremu. 




niedziela, 15 kwietnia 2018

Rossmannowe zakupy + Targi Beauty Forum :)

Rossmannowe zakupy + Targi Beauty Forum :)
Hej :) Dzisiaj pokażę Wam moje zakupy z Rossmannowej promocji -55% i z targów Beauty Forum. 
Ostatnio pokończyło mi się większość kosmetyków, nie miałam eyelinera, podkład sięgnął denka a tangle teezer doszczętnie się rozwalił i na szybko potrzebowałam czegoś nowego. Jak zwykle, chciałam oszczędzać to pojawiły się kolejne wydatki. Na szczęście kontrolowane, nie kupowałam niczego, co by mi nie było potrzebne :) Zapraszam do haulu.

Na początek zakupy na stoisku Ziaji. Zaopatrzyłam się w peeling do ciała i micelarny płyn oliwkowy. Ostatnio zużywam dwufazówkę z tej serii, ale kompletnie nie przypadła mi do gustu. Zresztą będzie recenzja. Peelingu jeszcze nie miałam, zobaczymy jak się sprawdzi. 


Na stoisku z kosmetykami koreańskimi skusiłam sie na dwie ulubione maseczki w płachcie, żel aloesowy, który jest bardzo popularny, ale chciałam go spróbować ze względu na moją suchą skórę.
I na sam koniec dwa mini kremy BB, które wezmę w podróż poślubną albo po prostu na jakąś dłuższą wycieczkę.


Tutaj kolorówka, zacznę od Make up Revolution. Kupiłam 3 rzeczy, z czego tylko korektor okazał się mega bublem, ponieważ był zaschnięty w środku od razu po zakupie. Paletka jest jak najbardziej na plus, to moja druga z tej serii (i ostatnia, nie potrzebuję więcej paletek), róż w kształcie serduszka był już długo na mojej wishliście, a z racji tego, że pokończyłam wszystkie róże, to wskoczył do koszyka. Szczotka Tangle Angel zamieniła zwykłego Tangle Teezera, a lakier hybrydowy to taki zwykły beż, chciałam coś na co dzień.


Troszkę próbek:


Zakupy w Rossmannie są skromne i są praktycznie same kosmetyki, których używam na co dzień. Skusiłam się na 3 podkłady, dwa od Bourjois i jeden od Bielendy. Podkłady schodzą mi bardzo szybko, dlatego kupiłam więcej. Korektory są z Eveline i Rimmel, ostatnio wyskakuje mi sporo krostek i trzeba je czasem przymaskować, stąd te zakupy. Unicorn Tears od Wibo oraz baza Cashmere od Dax Cosmetics kupiłam ze względu na kilka imprez w tym roku, chciałabym żeby makijaż trzymał mi się nienagannie, a moja Bielendowa baza osiągnęła denko. Zobaczymy, czy dadzą radę :) Tusz i eyeliner to klasyk w mojej kosmetyczce.


A Wy co kupiłyście w Rossmannie?

Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger