piątek, 19 stycznia 2018

Algi Czerwone oraz Czerwone owoce maski peel off Initiale - recenzja :)

Hej kochane :* Dzisiaj mam dla Was recenzję dwóch masek peel off od Initiale :) Miłego czytania :)

Algi Czerwone oraz Czerwone owoce maski peel off Initiale



Moja Opinia:
Zacznę od tego, że bardzo lubię maseczki peel off, które ściąga się jednym ruchem i tylko delikatnie zmywa pozostałości, zamiast brudzić się w zwykłej kremowej maseczce. Maski od Initiale są wyjątkowe, bo zanim się je nałoży, trzeba je połączyć z wodą. Ja robiłam to tuż po zmyciu makijażu i szybko nakładałam na twarz, bo masa niesamowicie szybko tężała. Obie maseczki dobrze się rozprowadzały, nie spływały z twarzy, szybko gęstniały. Zostawiałam je na ok. 15 minut, niestety po tym czasie nie dało się ich zerwać w całości, bo dalej były w formie galarety. To co mogłam to zerwałam, resztę zmyłam ciepłą wodą. Co mogę powiedzieć o ich właściwościach? Zacznę od Algowej, którą wypróbowałam jako pierwszą. Ucieszyłam się, że jest dedykowana skórze z niedoskonałościami, ale jednocześnie delikatnej. Skóra po masce była nawilżona, miękka, nie miała na sobie suchych skórek, a jednocześnie delikatnie oczyszczona. Wypryski trochę zbladły i zauważyłam późniejsze szybsze gojenie. Maska nie podrażniła, ani nie uczuliła mnie. Co do Czerwonych owoców, to też jestem bardzo zadowolona. Maseczka wyciszyła moje zmiany trądzikowe, goiły się jeszcze szybciej niż po algach i również zbladły. Cera była oczyszczona i jednocześnie nawilżona i  bardziej promienna. Czułam delikatne napięcie po zdjęciu tej maseczki. Zapachy obu były bardzo przyjemne, naturalne, idealne do domowego spa. Piękne opakowania. Szkoda, że taka maseczka tylko na raz :)  



1 komentarz:

  1. Bardzo lubię tego typu maski, tych jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz :*

Copyright © 2014 Miss-cosmo15 , Blogger